piątek, 2 grudnia 2016

Cisza....cisza...

  * * *

Puk, puk, czy ktoś tu jeszcze w ogole zaglada? Bo ja niestety zaniedbałam blog. Ze względów praktycznych kronika błękitnej biblioteczki przeniosla sie na swoja  stronę na Facebooku, ta sama nazwa co blog, jesli ktoś ma ochote, to zapraszam. Miałam problemy z zamieszczaniem zdjec ksiazek na blogu, potem cos sie rozjechało w ustawieniach, nie mam czasu ani cierpliwosci do takich detali, a potem sie....zwyczajnie przyzwyczaiłam, ze nie pisze tutaj.
Ale nadal czytam:)
Duzo.
Moze nie tak jak kiedys, zycie w centrum Warszawy porwało  mnie od pol roku.
Kocham te miasto i bezczelnie biorę garściami.
Kto nie mieszkał na wsi na pustkowiu, nigdy nie zrozumie.
:)
Wrócę do bloga, na pewno,
Narazie wiem, ze rok w Warszawie sie wydluzy :)

6 komentarzy:

  1. Ja będę zaglądała jak będą pojawiały się nowe wpisy.
    Sama jestem ostatnio strasznie zajęta i mój blog też leży odłogiem, ale ja z kolei nie czytam nawet, bo jak już mam chwilę wolną to jestem zbyt zmęczona i.. zasypiam.

    Gdzieś mi umknęło to, że w ogóle jesteś w Polsce...

    Facebooka nie mam, więc ucieszę się bardzo jeśli chociaż sporadycznie będziesz wrzucać tu recenzje.

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zagląda, bo się nic nowego nie wyświetla, ale tak jak dziś - od razu lecę zerknąć ;-)
    Znajdę na fb,
    wszystkiego dobrego!
    AG

    OdpowiedzUsuń

  3. Zaglądałam co kilka dni i byłam zdziwiona panującą ciszą... Oczywiście będę teraz zaglądała na stronę facebookową. I cieszę się, że piszesz :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że są tu jeszcze osoby, które zaglądają na Twojego bloga i nie mogą się doczekać kolejnych recenzji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale czemu właśnie Warszawa?

    OdpowiedzUsuń