czwartek, 5 maja 2016

" Szaleństwo psychiatry" Jehudit Hendel

Ile leżała na poleczce owa lektura, nie mam pojęcia. Lubie prozę izraelska, a Jehudit Hendel jest raczej malo znana, z pochodzenia Polka oto zaserwowała nam bardzo ciekawa, powiesc psychologiczno-obyczajowa. Nie jest to ksiazka obszerna. To stadium zagubienia ludzkiego ale bez patosu smutku i przygnębienia, bardzo delikatnie i wdzięcznie opowieść o zyciu, ktore dominuje oddech strachu na plecach. Główny bohater, psychiatra, traci przyjaciela w wypadku. Wchodzi w zwiazek z jego zona. W sumie obserwował ich jako sąsiad wiele lat przed. Szybko jego zycie sie zmienia. Wspólne mieszkanie, dziecko. Ale cos jest nie tak. To opowieść o poczuciu winy, trwodze, pułapce umysłu, z którego chyba uciec jest najtrudniej. Ciekawa powiesc, w sumie jestem zaskoczona. Dostałam namiastkę czegos innego w zalewie czytania nowości, ktore bardzo lubie. Ale zdecydowanie cześciej powinnam sięgać po mniej znane ksiazki.

1 komentarz:

  1. Mam ten sam problem... na półce czeka wiele wartościowych, a jednak mało znanych powieści... najczęściej sięgam jednak po nowości. Staram się z tym jednak walczyć i chociaż odrobinkę to zrównoważyć.. O prozie Hendel słyszę po raz pierwszy, ale myślę, że chętnie bym się na tą pozycję skusiła.

    OdpowiedzUsuń