wtorek, 3 maja 2016

" Shantaram" Gregory David Roberts

Rzeczywiście, trzeba przyznać jedno- ta powiesc zabiera do Indii. Tak personalnie, intymnie, przeniosłam sie do tęskniącego kolorami kraju, innej kultury. To największy plus tej powiesci. Naprawde mozna pożyć w innej rzeczywistosci. Odkrywać ja wraz z bohaterem, który pojawia sie tam jako uciekinier, bez planu, znajomych, ot z plecakiem. Ale ma przeszłość. Czarna, zła, dramatyczna. Człowiek złamany i pełen grzechu odkrywa siebie wręcz niewinnie, bez tak naprawde opcji i chęci poprawy. To wlasnie ten kraj go zmienia. I to jest pięknie opisane. Powiesc obszerna, osiemset stron, ciekawa, chce sie czytac. Indie wplecione bardzo płynnie w obraz człowieka, który mierzy sie ze swoim człowieczeństwem. Nie umiem ocenić tej powiesc, troche sensacji, troche milosci, męska powiesc...ale czy do konca? Jednego jestem pewna-zdecydowanie jest w niej cos wyjątkowego. I naprawde czuje, ze byłam w Indiach.

2 komentarze:

  1. Wspaniała książka! Już się nie mogę doczekać kolejnego tomu.
    I tylko Prabata mi żal. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczarowala mnie ta książka, zarwalam przez nią dwie nocki pod rząd, ale warto było.

    OdpowiedzUsuń