wtorek, 3 maja 2016

" Fatum i furia " Lauren Groff

Jak dla mnie mocno przereklamowana powiesc. Owszem- dobra. Ale zeby " najgłośniejsza powiesc amerykańska 2015 roku", "ksiazka roku Amazonu" i szereg tych innych wyjątkowych achów - tutaj sie nie zgadzam. Poprostu w moim odczuciu jest dobra. Porusza w interesujący sposob temat długoletniego małżeństwa zawartego bardzo wcześnie w zyciu, bierze pod lupę pokusy i pułapki, mamy tutaj amerykańskie społeczne tło. Dwie czesci. Historia meza i zony, ciekawie ujęta narracja, momentami jednak nużąca i nudnawa, w innych fragmentach ciekawie. Nie trzyma bez przerwy w napięciu. Ksiazka o bliskości, na przestrzeni lat, o małzeństwie, otwartosci- jednak w moim odczuciu nie jest to dzieło.
 Miałam chyba jakies ogromne oczekiwania, choc staram sie nie zachwycać na zas, bo lubie nowości wydawnicze, śledzę, i wiem, ze mozna sie naciąć czesto. Chyba sobie ubzdurałam, ze to jakies niesłychane dzieło. Oates to nie jest. Dobra powiesc, powinnam sie nie nastawiać przed czytaniem. Wtedy moze wpłynęło by to na moj odbiór?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz