niedziela, 10 kwietnia 2016

" Mały przyjaciel" Donna Tartt

Obszerna, wielka powiesc. Przez "Drozda" nie przebrnęłam ale poprostu nie miałam do tego skupienia- na pewno wrócę. Tymczasem sięgnęłam po te lekturę i bardzo mnie zaintrygowala ta opowieść. Poczatek mrozi krew w żyłach. Wszyscy pamietają morderstwo małego chłopczyka...rodzeństwo, matka, sąsiedzi...Dwunastoletna siostra Harriet postanawia za wszelka cene znaleźć oprawcę, dowiedzieć sie co sie tak naprawde wydarzyło. Ksiazka to tez spory portret konca lat siedemdziesiątych, w Missisipi , w czasie nierówności rasowej, widocznych podziałów. Z jednej strony jest to ksiazka specyficzna, duzo ludziom sie nie podobała, bardzo rozne opinie- mnie osobiście urzekła. Opisy, historia, zabrały mnie mocno. To powiesc o rozkładzie rodziny, o wycofaniu sie dorosłych po stracie dziecka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz