środa, 27 stycznia 2016

Jerzy Stuhr " Ja kontra bas"

Od roku chodzę regularnie do teatrów w Warszawie, ksiazke kupiłam bo mam juz bilet na ten legendarny, słynny spektakl grany od trzydziestu lat-wiec z ochota przeczytałam wszystkie anegdoty na temat tej sztuki, jak powstała, jakie przygody jej towarzyszyły, refleksje, jak zmieniało sie podejście artysty do tej sztuki itp itd. Bardzo przyjemny smacżek pochłonięty w sumie na raz. Jerzego Stuhra widziałam w trzech spektaklach na deskach Teatru Polonii Krystyny Jandy i co tu duzo mowic- uczta, magia. Jak sam teatr, w ktorym zakochałam sie po uszy i chodzę jak nawiedzona. Jestem powalona poziomem teatrów w stolicy, sztuk, super atmosfery, zreszta ludzie chodzą, ciezko z biletami, ale klimat och-teatru i Polonii jest niesamowity, ogródek, leżaki, w lato, o każdej porze Supe klimat i niesamowite sztuki....długo bym mogła mowic..Ateneum rowniez, ale to juz inna para kaloszy...Ale wychodzę z ogromnymi emocjami. Telewizja na mnie nie działa. Teatr zabrał dusze :) Prawda, Ania? ;)
och-teatr , świeża premiera.
Teatr 6piętro "Wujaszek Wania"
Teatr Narodowy 
Och-Teatr ukochane miejsce.

4 komentarze:

  1. Też uwielbiam OCH Teatr i staram się w nim regularnie bywać. Ostatni raz w sierpniu na fenomenalnie zagranym spektaklu "Mayday".

    Przede mną kolejny teatralny weekend w stolicy, na który bardzo się cieszę: w piątek "Czarodziejska Góra" w Teatrze Syrena, a w sobotę po raz pierwszy idę do Polonii na "Kto się boi Virginii Woolf".
    Na "Kotkę" w Narodowym chciałam iść już dwa razy, ale NIE BYŁO BILETÓW. Mam nadzieję, że za trzecim razem się uda :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Agussiek: na Kotke bilety kupowałam z paromiesięcznym wyprzedzeniem i ledwo ostatnie miejsce zabukowalam. Polecam ci ogromne "tramwaj zwany pożądaniem" w teatrze Ateneum - cos cudownego i łatwiej dostać bilety, świetna adaptacja tej sztuki. Oraz w Ateneum " Marilyn Mongoł" dwie cudne sztuki, o ktorych mysli sie jeszcze po wyjściu, oraz torcik beżowy z mascarpone tam -mlask. Mayday w ochu tez widziałam. Na virginie sie wybieram rowniez ale na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. W lutym ide na "raj dla opornych" i na "Nic sie nie stało" w Ateneum, daj znac jak virginia....

    OdpowiedzUsuń
  4. "Tramwaj zwany pożądaniem" widziałam już jesienią. Też bardzo nam się podobał i wywołał długą i burzliwą dysusję...
    A samo wnętrze "Ateneum", zwłaszcza tamtejsza kawiarnia, jako relikt minionej epoki też warta obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń