poniedziałek, 25 stycznia 2016

Jerzy Pilch:" Zuza albo czas oddalenia"

Miałam z tym pisarzem problem. Pare podejść. Próba dostrzeżenia zachwytu, ktorym jest obdarowana w Polsce jego twórczość. Czasem trzeba dorosnąć do niektórych pisarzy, czasem nigdy to sie nie staje. Bywa roznie, mysle, ze po tej ksiazce skuszę sie na kolejne spotkanie z tym autorem.
Powiesc jest pełna ironi, troche biograficzna ale niewiadomo do konca. Gdzies zamazana granica miedzy fikcja a życiem. Zaułki męskich marzeń , młoda kobieta, wiele mysli bez odpowiedzi. Romans, moze miłość, dziwne emocje. Podobało mi sie to, ze pomimo tego błądzenia miedzy granicami- nie jest nudno ani absurdalnie ani "papierowo" Mysle, ze Pilchowi udało sie uchwycić jakaś prawdę, jest przekonywujacy. Starość jest ironiczna- pisze- i w takim duchu jego bohater przezywa uniesienia do duzo młodszej kobiety. Podobała mi sie ta powiesc. Tylko nie wiem po ktora ksiazke siegnac następnym razem? Jaka wybrać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz