czwartek, 17 grudnia 2015

"Pępowina " Majgull Axelsson

Cieszę sie ogromnie, ze wszystkie powiesci tej szwedzkiej pisarki ukazały sie w Polsce. Ksiazki obyczajowo- psychologiczne. To nie jest najnowsza ale ostatnia, ktorej nie czytałam, wiec pozostaje mi juz tylko czekać co nowego napisze. "Pępowina " od pierwszej strony mnie porwała, w mrok kobiecych dusz i serc. Axelsson potrafi tworzyć mocne, wyraziste postacie. Momentami mnie mroziło, to jedna z lepszych, moim zdaniem jej ksiazek. Male szwedzkie miasteczko. Kilka ludzi przypadkiem jest zmuszona spedzic noc w knajpie. Za oknem szaleje wiatr I powodz podmywa tereny. Nie mogłam sie oderwać od tej powiesci choc bolało mnie momentami wszystko, gdy czytałam. Świetna powiesc. Lepsza w moim odczuciu od "Ja nie jestem Miriam". A tak dobra jak " Ta, ktora nigdy nie byłam" czy "Droga do piekła " i "Dom Augusty". Matki i dzieci. Powiązania, błędy wychowawcze, samotność, wyobcowanie, smierc dzieci, toksyczni rodzice. To jak ludzie otwierają sie przed soba, jak zdejmują maski... Restauracja odziedziczona po ciotce, nie...nie bede opisywać o czym, koniecznie sięgnijcie... jak to  jest napisane...momentami przymykalam oczy, bolało... Świetna powiesc.

2 komentarze:

  1. Stoi na mojej polce juz od dluzszego czasu, ale jeszcze po nia nie siegnelam. Oszczedzam, bo to ostatnia ksiazka autorki, ktorej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo u mnie było. Wszystko juz przeczytałam i łyso tak...teraz:/

    OdpowiedzUsuń