wtorek, 15 grudnia 2015

" Blondynka " Joyce Carol Oates

Dwunasta przeczytana powiesc tej wybitnej pisarki. Celowo "Blondynkę " zostawiłam sobie  " na pózniej ". Wiedziałam, ze to wyjątkowe dzieło i rzeczywiście tak jest. Niepowtarzalnie intymny portret Marylin Monroe, cześciowo fikcyjny, sylwetka kobiety, na bazie ktorej pisarka bezwstydnie demaskuje kulturę amerykańska, obnaża system i schematy-amerykański  mit, zapatrzeni w niego ludzie. Drapieżny uścisk "snu amerykańskiego".
 Ksiazka jest opasła. Prawie osiemset stron. Z rozmachem, głęboko, mocno. To także szczegółowy wgląd i opis duszy kobiety, w ktorej dominuje samotność, wieczna weryfikacja siebie, tęsknota za miłością i pragnieniem bycia kochana. Dziecko, dziewczyna, kobieta i gwiazda. Norma Jean. Marylin Monroe. Wieczna gonitwa za miłością u matki, nieznanego ojca, licznych kochanków. Zderzenie z własnymi brakami, zaniechaniami. Trudnym dzieciństwem,
Wybitna powiesc. Zdecydowanie. Pokazuje cały rozmach talentu pisarki, ktora juz dawno powinna dostać Nagrodę Nobla.

3 komentarze:

  1. Co roku żałuję, że znów to nie Oates zgarnęła Nobla. I co roku boję się, że już nie zdąży. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponujące jest to, ze ona nie tylko nadal pisze ale i duzo. W roku 2015 wydała trzy powiesci -dwie sie ukazały w Polsce co jest juz sukcesem,gdyz śledzę jej bibliografię i groch z kapusta jak wydają w Polsce, bez składu i ładu troche- wielka szkoda:(. Na styczen jest juz premiera zapowiedziana nowej powiesci w Stanach. Pisze jak piorun ta kobieta. Niestety z Noblem jest tak, ze to tez polityka troche, moze w przyszłym roku? :) będziemy trzymać kciuki. Kto raz posmakuje tego mroku, nie ma dosc Hihi pozdrawiam rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fenomenalna! http://virgo1982.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń