wtorek, 10 listopada 2015

" Dzien dobry, jestem z Kobry" Maria Czubaszek

O ile poprzednia ksiazka podobała mi sie, a była to rozmowa Czubaszek z Andrysem, niestety najnowsza jest w moim odczuciu pisana na sile, by cos wydać, w zasadzie nic nowego niz gdybyśmy zlepili wypowiedzi telewizyjne tej Pani. Średnie to. Lubi parówki o drugiej w nocy, nie cierpi biegać i kocha papierosy. Super. Ale czy cos wiecej jest w tej ksiazce? Prawie nic. Cały czas towarzyszyło mi uczucie, ze jest pisana na sile. I co było, to znów powielone, powtórzone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz