czwartek, 9 lipca 2015

" Światło " Monika Izabela Masnik

Poezje czytam moze z dwa razy w roku, zawsze przypadkiem, nagle, gdzieś po drodze i zawsze sięgam po kogos kompletnie mi nie znanego, gdzieś wyłowię, znajdę, kupie na szybkiego, wyciągnę z polki w sklepie gdzieś zapomniany, chudy tomik, lub kupie na necie. I czytam. Oceniać, reflektowac tradycyjnie nie będę. Bo po co. Poezje sie czyta. Taki mam zwyczaj, i moze sie mylę, ale wydaje mi sie , ze czytanie poezji kompletnie wyszło z mody. Szkoda czasu, niemodne, a moze sie mylę? Poza tym co druga powiesc ogłaszana jest powieścią roku, bestsellerem, gdzie te reklamy natomiast tomików poezji?
"Światło" przeczytałam na raz. By sie oderwać od wszystkiego. I tak sie stało.

1 komentarz:

  1. Ja nie czytam poezji, bo zawsze czuję jakis dziwny wewnętrzny przymus interpretowania, analizowania 'co autor miał na myśli', albo 'znjadź podmiot liryczny' ;) - chyba taka trauma po szkole ;) ale chciałabym umieć czytać i jednocześnie smakowac wiersze.... bardzo.

    OdpowiedzUsuń