sobota, 20 czerwca 2015

"Statek śmierci " Yrsa Sigurdardottir

Nie mam pojęcia w sumie , czemu tak rzadko sięgam po thrillery i kryminały. Islandka pisarka przypadła mi do gustu zdecydowanie, trochę tu obyczajowej powieści, jak i grozy oraz dreszczyku. Podobała mi sie ta ksiazka. Ciekawie opowiedziana historia tajemniczej, luksusowej lodzi, która przypływa do portu totalnie pusta....gdzie podziała sie rodzina, małżeństwo, dzieci...kapitan i sterownik? Co sie wydarzyło? Do gustu przypadła mi Thora- pełnomocnik rodziny, jej postać, charakter, fajnie wplata sie w historie niby obok ale ciekawie. Thora powoli odkrywa mrożąca krew w żyłach, prawdę. Mam ogromna ochote siegnąć po kolejne thrillery islandzkiej pisarki. Bardzo podoba mi sie jak pisze.

2 komentarze:

  1. Muszę przeczytać, mam nawet tę książkę od kilku lat na półce...czeka na swój czas. :D tak czułam, że to będzie dobra powieść. Fajnie znowu poczytać Twoje notki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania, u mnie na Polce tez stała długo, bardzo, nawet kilka lat chyba. Ciezko mi oceniać thrillery bo mało ich czytam, wiec nie mam jakiegoś super porównania.

    OdpowiedzUsuń