wtorek, 3 marca 2015

"Raj tuż za rogiem" Mario Vargas Llosa

Jak do tej pory, jest to ksiazka mistrza, która zdecydowanie podoba mi sie najmniej. Obcowanie z językiem, stylem i opisami Llosy zawsze jest swego rodzaju przyjemnością, ale historia mńie nie porwała. Na kartkach tej powieści śledzimy losy dwóch autentycznych postaci z XIXw , Paul to wybitny malarz, Flora to rewolucjonista i pisarka. Oboje wyruszają w podróż, choc sie nie znają, łączy ich wiele. Obydwoje sa uparci, wiążą wielkie nadzieje z celem, który sobie obrali. Chcą zmieniać świat, wpływać na niego, wprowadzić w zycie swoje wizje. Obydwoje uciekli ze swoich światów i obydwoje odbywają długa podróż. I jedno i drugie wierzy w utopie. Motywy ich życia toczą sie dwutorowo. Książka  intensywna, gęsta  ale nie porwala mnie. Zabrakło  tego czegoś  magicznego  między słowami.

5 komentarzy:

  1. Ta książka była pierwszą w poznaniu twórczości tego autora. Niestety nie przebrnęłam nawet do 60 strony... i na tym skończyła się moja przygoda z twórczości Llosy i nie zapowiada się nato, abym sięgnęła po inne jego dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawdzę na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tego autora jedynie "Fonsito i księżyc" - byłam mile zaskoczona, ale czy sięgnę po tę pozycję... szczerze mówiąc nie wiem.

    OdpowiedzUsuń