sobota, 21 lutego 2015

" Jutro " Guillaume Musso

Jedenasta powieść tego pisarza, i jedenasta przeczytana przeze mnie. Niestety dawna euforia, zachwyt-gdy w 2006 odkryłam pierwsza przetłumaczona  jego powieść na język polski- odleciała juz daleko. W sumie jakieś prawie dziesięć lat z tym pisarzem i chyba sie pożegnamy na jakiś czas. Nie wiem co nie działa, ale urok prysł. Te historie robia sie juz takie na sile wymyślane. To co zaskakiwalo, juz mnie nie zachwyca. Przerwa z twórczością tego pana, choc mam sentyment ogromny i nie jest tak ze ta powieść mi sie nie podobała-nie wywołuje tych emocji, ktore towarzyszyły jakimś pierwszym siedmiu jego ksiazek. I za tym tęsknię. Fenomen francuskiego pisarza polega na jego mistrzowskim łączeniu fantastyki z obyczajowka. Tym razem spotkanie dwóch bohaterów uwikłanych w rożnym czasie jakoś nie zrobiło na mnie wrażenia. I czy zdążą na czas i czy zmienia bieg wydarzeń...Owszem czytało sie miło, szybko, fajnie. Dla wielu bedzie to super powieść. Osobiście cos nie zaklikalo do końca u mnie. Bywa.

8 komentarzy:

  1. Doskonale rozumiem co masz na myśli - przy którejś tam ksiażce z kolei Musso faktycznie zaczyna nurzyć, ma się wrazenie powielania wciąż tego samego schematu, czar jego powieści pryska - też tak miałam. ;) W wakacje przeczytałam w przeciągu kilku tygodni 4 czy 5 książek tego pana i przy ostatniej miałam dokładnie te same odczucia, co Ty. "Jutro" czytałam jeszcze przed tym przesytem i podobało mi się, zniechęciło mnie natomiast "Ponieważ Cię kocham".

    Fajnie, że wróciłaś do notek. Jak się udał wyjazd? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może przesyt lub odkrycie tajemnicy jego pisarstwa spowodowało to rozczarowanie. Na pewno zaglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Autora podczytuję od czasu do czasu, po lekturze porównam wrażenia

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie książka czeka na półce. Czytałam tylko jedną powieść tego autora i to jakiś czas temu, tak więc mam nadzieję, że dam się choć trochę zaskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tej sytuacji na pewno zaskoczy.i fajnie:)

    OdpowiedzUsuń