czwartek, 26 lutego 2015

"Czarny anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk"

Nie wiem, co takiego jest w kulturze polskiej, w naszej mentalności, ze statystycznie kazda perełka -geniusz muzyczny,wybitny talent wokalny-a takich paru narodziło sie na polskiej ziemi w dwudziestym wieku-sami zaprzepaszczaja szanse na karierę światowa. Oryginalni, wybitni, mogliby podbić świat -no ale albo charakter, albo język, albo brak ludzi-pleców-choc w te ostatnie nie wierze, bo zawsze sie znajda bo przecież machina wie w kogo warto zainwestować. I kolejna historia....tutaj. Taka refleksja na początek, bo widać to nagminnie. Dziwna skromność? Trudne charaktery? Nie wiem. Z bólem serca czytałam jak Pani Ewa Demarczyk miała w nosie propozycje światowe...
Czekałam na te ksiazke, śledziłam na merlinie, kiedy sie ukarze,pamietam przesuwano datę premiery kilkakrotnie. Bardzo cieszę sie , ze ja przeczytałam, choc po pozycji o "Beksinscy. Portret podwójny"naprawdę poprzeczka sie bardzo zawyża, stałam sie o wiele wymagająca do takich lektur, to było mistrzostwo. Dlatego uważam, ze mogła byc napisana ciekawiej sylwetka tej artystki. Jest dobrze, interesująco ale bez fajerwerków. Wspominają ja koledzy z pracy, znajomi, opowiadają jak zaistniała w Krakowie. Zabrakło mi tego czegoś wyjątkowego. Spójności, odrobine stylu filmowego. Myśle, ze to bardzo fajny element jeśli mowa o ludziach naprawdę nietuzinkowych. W każdym razie to naprawdę dobra ksiazka. Historia wybitnej polskiej artystki. Drugiego czarnego anioła nie bedzie. Szkoda, ze nie usłyszał o niej świat. Duzo stracił ;)

1 komentarz:

  1. Nie czytałam, ale sięgnę w nieokreślonej przyszłości, na razie "Beksińscy" czekają.
    Ale - Ewę Demarczyk znam z dokonań, że tak się wyrażę i opinii na bieżąco, bo pamietam pierwsze jej występy; ja wiekowa jestem, niech Cię to nie przeraża;)
    Ona zawsze była bezkompromisowa w słowach i uczynkach, czyli wymaganiach, czyli - "trudna".
    W Krakowie mówiło się tez po cichu o problemie alkoholowym, ale ile to warte..?
    W każdym razie myślę ja sobie, że nie każdego nęcą kariery, blichtr i kokosy, jeśli są ceną za ustępstwa merytoryczne, znów się wyrażę;)
    Świat o niej co nieco słyszał, na pewno Europa, w Olimpii wystapiła i nie tylko.
    Zreszta - gdyby chciała, mogłaby parę swoich sekretów wyjasnić, o ile wiem, nie spotkała się z autorkami biografii.

    OdpowiedzUsuń