czwartek, 26 lutego 2015

"Chiński fortepian" Etienne Barilier

Mei Jin jest pianistka. Jej koncert to iskra zapalna miedzy dwoma krytykami muzycznymi. I wokol tego rozgrywa sie fabuła: refleksje na temat obcowania ze sztuka, wywody o podejściu do muzyki, techniki, zostają przełożone na język literacki przeżycia estetyczne. Moze to i cos unikatowego, z jakiegoś małego elementu uczynienie motywem prozy, ale kompletnie do mnie to nie przemówiło. Nie podobała mi sie ta ksiazka. Uwielbiam te wydawnictwo i serie tych ksiazek, bo nie raz natrafiłam na perełkę. Ale seria nierówna. Akurat ta pozycja szwajcarskiego pisarza przechodzi bez echa u mnie. Było, minęło,nic nie zostało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz