niedziela, 30 marca 2014

''Samolot bez niej'' Michel Bussi

Świetna rozrywka w stylu Musso. Kryminał, sensacja, obyczajówka, dramat, wszystko w jednym, wartka akcja, czyta się szybko i dobrze. Katastrofa lotnicza w górach. Przeżywa tylko trzymiesięczne dziecko. Od tej pory walczą dwie rodziny o maleństwo, bo tylko dwie rodziny- bogata i biedna- podróżowały z maleństwami- ale które dziecko przeżyło? Toczy się śledztwo przez osiemnaście lat. Poznajemy wszystko za pomocą dziennika detektywa a jednocześnie  dzięki dwojga zakochanych w sobie młodych ludzi. Super forma, styl, naprawdę dobra rozrywka. Osobiście książka bardzo mi się podobała. Mam nadzieje, że ukażą się jakieś inne jeszcze powieści tego francuskiego autora. W ogóle przepadam za francuskimi czytadłami- są niezwykle przystępne i zgrabne napisane.

sobota, 29 marca 2014

'' Twarz pokerzysty'' Józef Hen

Nie wiem czemu tak jest, może to tylko etap, ale odkąd urodziłam dziecko mam problem z literaturą wojenną, filmami na temat wojny a nawet o powojennych czasach powiązanych jeszcze ze sprawami tych tragicznych wydarzeń. Zawsze lubiłam, teraz zwyczajnie mnie to jakoś przygnębia. Z kryminałami już mi minęło- mogę znowu czytać;)
''Twarz pokerzysty'' to dobra, ciekawa powieść o ludzkim sumieniu, trochę to kryminał, trochę romans. Dużą zaletą są zgrabne dialogi, szybka akcja. Powieść biegnie dwutorowo. Jeden plener to plaża, i człowiek, który wspomina swoje powojenne losy, trudne sytuacje i uwikłanie w różne problemy. Właśnie za jego sprawą cofamy się do roku 1945, gdy więziony był przez milicję . Książka moim zdaniem dobra, osobiście bez jakiś zachwytów ale jak wspomniałam na początku, poprostu obecnie ta tematyka mnie nie porusza a przygnębia. Tylko dlatego. Pewnie za parę miesięcy, gdy bym czytała, byłabym zachwycona całkowicie. Warto sięgnąć, na pewno.

'' Guguły'' Wioletta Grzegorzewska

Portret wsi w czasach PRL-u. Ciekawy, uroczy i bajkowy. Opowieści o jednym miejscu i życiu. Małe opowiastki, historię pozornie o codziennych sprawach, mało czy bardziej ważnych wydarzeniach. Toczą się dni w tej książce a ja wraz  z nimi. Książka perełka, może zaintrygować a bardziej wymagający czytelnicy będą myślę zdecydowanie zadowoleni. Rzadko sięgam po tego typu lektury, musze mieć nastrój. Dobrze się czytało. Coś sprawiło, że przeniosłam się w tamten czas i żyłam między tymi ludzmi. I chyba o to chodzi:) Guguły to niedojrzałe owoce- chce się je smakować, bo to bardzo dobra książkach o miejscach, gdzie czas się zatrzymuje. Myślę, że w dzisiejszych czasach powoli zaczynamy tęsknić za takimi  obszerami, gdzie nic się nie zmienia, ma ten sam rytm a czas stoi w miejscu.

piątek, 28 marca 2014

* * *

Krok milowy w moim czytelnictwie.
Jak ja się zapierałam, nogami, rękoma, umysłem i buzią.
Jak zwykle można do mnie było mówić jak do ściany.
Mąż miał czytnik cztery lata temu- nie zwracałam uwagi.
Niedawno odwiedziłam Kasię z Notatek Coolturalnych.
Patrzyłam jak smiga po stronach, tłumaczy mi o rejestracji o jakiś chmurkach, że tu klikasz, że w sekundę masz książkę, że plik, że mobi, że taniej- mało rozumiałam bo tak na sucho ciężko wszystko zapamiętać ale czułam, że ma racje. Czułam, że jej wierze i czułam, że mówi coś mądrego.
Postanowiłam kupić Kindla.
Trzy razy nie dotarłam do sklepu, bo coś tam ważniejszego było, a to zapomniałam, a to nie po drodze..generalnie ja nie umiem się podniecać technologią, telefonami itp- ja nie ten typ- tutaj mój mąż mnie ''wyręcza'' w słabościach ludzkich.
Któryś raz z kolei na mieście, mijam sklep z mamą, dzwoni telefon.
Kasia.
Jest koło sklepu i pomoże mi kupić.
Spadła mi z nieba jak Mary Poppins, na czas, idealnie, tylko parasolki nie miała a samochód na parkingu.
Raz, dwa, zakupiony.
Potem się wzbraniałam w domu.
Kindle leżał a ja przechodziłam obok
Aż w końcu jednego wieczora usiadłam z pomocą męża i Kasią na telefonie.
I się zaczęło.
Wariactwo.
W półtora dnia przeczytałam trzy książki na Kindle.
Pazerność miesza się jeszcze z nauką jak się kupuje i szuka itp.
I w ogóle zachwyt i eureka w stylu '' mogę czytać na wakacjach w nocy, koło dziecka, nie potrzebuje latarki czy w ubikacji czytać!''- czyli wywody jakby mnie z innej epoki wycieli. Wszyscy wiedzą tylko nie ja.
Dla mamy dwulatka to naprawdę super sprawa. Szczególnie na wyjazdach, w samolocie itp itd.
Potem dręczyłam męża wywodami, jaka to super sprawa tej Kindle, mąż tylko kiwał głową, kochanie, cztery lata temu ci to już mówiłem. Fajnie, że doszłaś do tego w końcu;)

Kindle ma tylko jedną wadę i nigdy mu tego jednak nie wybacze.

Nie pachnie zapachem kartek, świeżego druku.
ale jest rewelacyjny- przyznaję.
:)

Książka o mnie, o moim pokoleniu i pierwsza w życiu przeczytana na kindle:''Znaki szczególne'' Paulina Wilk

Połknęłam na raz. Jak jeden szybki kęs ciasta red velveta. Pierwsza książka o moim pokoleniu. Urodziłam się w 1981 roku. Wszystkie te refleksje, czasem wywody przy kawie z przyjaciółmi były mi bliskie od dawna, bo nie trudno zauważyć, że ciekawym pokoleniem jesteśmy. Dzieci przemian, ciągłej transformacji. Starzy i nowi zarazem. Nie, to nie jest książka o wychowywaniu się w komunie a dorastaniu w nowej rzeczywistości. My to coś już zupełnie innego- szereg bezustannych zmian..i wynikających z tego paradoksów i pewnych zjawiski społecznych.
Urodziłam się w stanie wojennym,  do szkoły podstawowej poszłam w wolnym, demokratycznym kraju, mając 23 lata- weszliśmy do Uni Europejskiej. Paulina Wilk zgrabnie, interesująco zebrała w klamrę, wyłapała wiele rzeczy, których nie zauważyłam albo nie zdawałam sobie z nich sprawy, wszystko po dziś dzień ogarnęła. Bo to prawda- zawsze to czułam- jesteśmy i starzy i nowi jednocześnie. I że wiecznie musimy coś udowodniać i walczyć, o to co nie było dane naszym rodzicom. Co za cudna książka, wzruszenie i kiwanie głową. Kochani to nie jest zbiór anegdot, to genialna klamra czasu pokolenia urodzonego około 80 roku. Warto przeczytać i wszystkim szczerze polecam! Świetna!!!!

''Jan Paweł II był ostatnim strażnikiem wartości i słów, w którym wzrastaliśmy. Gdy mówił o odwadze, prawdzie(..) nie dało się go wzbyć wzruszeniem ramion.Mimo, że od dawna żyliśmy po swojemu, po świecku- odeszliśmy daleko od nauk chrześcijańskich i lęku przed Bogiem.Tę jedną rzecz chcielismy zrobić razem- pożegnać ostatniego dostojnika epoki. Jeśli mieliśmy wielką sprawę, to włąśnie wtedy. W smutne wiosenne wieczory, gdy przez chwile wydawało się, że znowu jesteśmy razem na podwórku. Nie różni nas nic istotnego, potrafimy grać razem..''

''Uczyliśmy sie za dwa pokolenia. Nasza edukacja miała zasypać półwieczną wyrwę, nasze powodzenie- stanowić rekompensatę za perspektywy odebrane rodzicom. My nie szliśmy co rano do szkoły- szliśmy na Zachód''



środa, 26 marca 2014

''To ona napisała Mary Poppins. Życie P.L. Travers'' Valerie Lawson

Mary Poppins to moja najukochańsza postać z dzieciństwa. Nie wiedziałam, że autorka była tak barwną i ciekawą osobą więc z ciekawością poczytałam o życiu pisarki - a co warte podkreślenia- ciągle i nieustannie są nawiązania do historii powstawania Mary Poppins - niesamowity plus.
 Film o Mary Poppins Walta Disney'a oczywiście kocham również, ale zgadzam się całkowicie- nie uchwycili rangi tajemniczości samej Mary Poppins. W książkach niania z dywanikową torbą jest piekielnie intrygująca, tajemnicza do granic możliwości, kusi, zwabia, jest tak słodko próżna, urokliwie oschła- tego na wielkim ekranie nie przedstawiono- stworzono ciut za słodką mazię postaci. Pominięto też masę niesamowitych przygód słynnej niani. Rok temu czytałam pierwszą część- odświeżyłam sobie , teraz w trakcie jestem drugiej-'' Mary Poppins wraca''. Mam wszystkie części w klasycznym wydaniu. Czytam powolutku, smakuje, kocham tę postać. Życie pisarki bardzo mnie wciągnęło, ale z samą postacią słynnej nianii nie wygrało;) Miło się czyta czyjąś biografię i nagle czytasz o miejscu, gdzie mieszkasz- wątek Irlandii  a dokładnie pewnego hrabstwa jest przepieknie opisany- miło mi;)
P.L. Travers zawsze uważała, że Mary Poppins to nie jest książka dla dzieci. Ubolewała, że tylko tego od niej wymagano- kolejnych przygód czarodziejki z chmur. Życie miała ciekawe ale i dramatyczne i smutnawe. Dzięki tej książce zwracam większą uwagę na szczegóły gdy zapodaje sobie wieczorem kolejny rozdział ''Mary Poppins wraca''. Lektura bardzo dobra, dla zakochanych w Mary Poppins obowiązkowa:)
Boże, jak ja śniłam by usiąść na chmurce, mieć parasolkę z rączką w kształcie papuziej główki, mieć kapelusz ozdobiony kwiatkami..i umieć tak fuchnąć z urokiem na innych....hihihi
Mnóstwo nawiązań do postaci w tej książce....bo nikt z bohaterów nie jest przypadkowy, jak odkryjecie sami drogę życiową pisarki...to się o tym przekonacie:)

'' Zabójstwo Rogera Ackroyda'' Agatha Christie

Kolejne spotkanie z Agatą Christie, tym razem bardzo udane. I udało mi się zdemaskować mordercę- co się rzadko przydarza w moim przypadku. Więc tym bardziej przyjemniejsza lektura. Kocham Agatę i jej kolejne kryminały, które odkrywam od pięciu lat.  Historię opowiada pewien lekarz, dzięki niemu snuje się cała opowieść i odkrywamy kolejne kawałki układanki bo wszystko zaczyna się od śmierci starszej pani w małym miasteczku. Siostra lekarza to ciekawie skonstruowana postać, budzi sympatię przy całej rzeszy wad, jakie posiada. Koniec całkiem zaskakujący. Książka ta to przyjemność. Czysta:)

niedziela, 23 marca 2014

Oto jest powieść przez duże ''pe''! Nie przegapcie!: ''Przewrotność dobra'' Jolanta Kwiatkowska

Szlak mnie trafia. Dosłownie. Na samą myśl, że tak genialna polska powieść, która wywołuje ładunek emocji porównywalny do erupcji islandzkiego wulkanu- niedoczekała się żadnej promocji, przeszła bez echa, że nigdzie o tej książce nie usłyszałam choć czytam, szperam , sprawdzam notorycznie od lat, jak na mola książkowego przystało. Wielka skucha dla wydawnictwa, niech się wstydzą. Bo to rewelacyjna lektura pod każdym względem i na porządną , mocna promocję zasługiwała.
 Książkę poleciła mi Kasia z Notatek Coolturalnych, którą doskonale znacie. Kasia nocami nie czyta, bo zasypia i nagle mi mówi, że całą noc czytała tę powieść. To mi wystarczyło- wiedziałam, że koniecznie muszę przeczytać. Kupiłam więc powieść na merlinie.
Co się stało?
Spać nie mogłam, musiałam czytać dalej. Dwa razy gasiłam światło- i zapalałam z powrotem, bo głowa mi nie chciała wyjść z tej opowiesci i już.
''Przewrotność dobra'' to przepiękna, wieloznaczeniowa, wielowymiarowa powieść o tym co robi z człowiekiem osamotnienie, poniżanie w dzieciństwie...jak wpływa na dorosłe pojmowanie dobra i zła i do czego doprowadza to w głowie człowieka- ale kochani- to tylko mój krótki opis- to poprostu trzeba przeczytać! ta opowieść płynie, wartko, przejmująco, niesamowicie, że książki nie można odłożyć na bok. Konstrukcja bohaterki powala, jak wszystko inne w tej powieści. Jestem zachwycona. Gorąco polecam, nie przegapcie. I oto jest polska powieść przed duże ''pe'' a jednocześnie do czytania DLA WSZYSTKICH. Pisarce udało się wyjść poza ramy polskich naleciałości literackich, udało się napisać mądrą, niesamowitą powieść a jednocześnie przystepną do granic możliwości we wszystkich jej aspektach.
Czytać, czytać, jeszcze raz czytać!;)

sobota, 22 marca 2014

'' Maria Konopnicka.Rozwydrzona bezbożnica'' Iwona Kienzler

Już sam tytuł przykuwa uwagę, nikt z nas nie lubi czytać o idealnych osobach, zresztą takich nie ma a jeśli ktoś nawet próbuje tak sportretować kogoś, wiadomo, jest to nudne jak flaki z olejem;) W szkole kiedyś, przynajmniej u mnie panowała taka tendencja, że notatki o pisarzach przy okazji jakiejś lektury, były zawsze suche, pełne dat, podobne do siebie. Bardzo często pisarzy się wybielało lub pomijało ciekawostki. Szkoda.
Oj co z tej Marii Konopnickiej była za kobitka! Fiu, fiu! Dużo podróżowała, zaliczyła nieszczęśliwe małżeństwo, uchodziła za dziwaczkę, niedobrze czuła się w kręgach, gdzie trzeba było udawać wielką damę. Na pęczki zaliczała wolne, przygodowe związki, nie stroniła od romansów z dużo młodszymi mężczyznami- raczej daleko jej było od przybierania postawy samarytanki. Wielki talent i skomplikowane życie prywatne. Z dziećmi też nie brakowało jej problemów, choroba psychiczna córki, śmierć syna. Nie ominęły jej ciocy od losu. No i przemilczany, skrzętnie ukrywany przez rodzinę nawet po śmierci pisarki- jej związek z kobietą. Bardzo ciekawa książka.Polecam.

'' Śpiewaj ogrody '' Paweł Huelle

Zatopiłam się w tej lekturze, w dawnym Gdańsku, w świecie, którego już nie ma- wielokulturowość, podziały, różne tradycje. Historia niezwykłej przyjazni ale i miłości. Grete i męża rozdzieliła wojna, czeka na męża a ten odkrywa swoją własną pasję i owa fascynacja odrywa go od życia. Dużo bohaterów, wartka akcja, choć trzeba się wczytać by smakować, bo dzieje się dużo- taka mozaika losów ludzkich, której osią jest wątek kryminalny. Trudno streścić czy ot w trzech zdaniach opowiedzieć kogo spotykamy w tej powieści. Piękna okładka, świetny język, moje pierwsze spotkanie z pisarzem. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, myślę, że może za dużo było pobocznych wątków, zbędnych, najbardziej intrygowała mnie postać Grety. Ale całość- nie można zaprzeczyć- powieść jest bardzo dobra i ciekawa.

piątek, 21 marca 2014

''Kora'' Georges Didi-Huberman

Uwielbiam wynajdować książki w sieci. Nie zawsze są to świetne wybory, ale samo szperanie w książkach, jak wiecie, to czysta rozkosz. ''Kora'' to fotograficzny esej słowny. Symbol-Kora- wokół którego zbudowane są miniaturowe refleksje i opisy. Autor odwiedza muzeum- obóz w Oświęcimiu. Badając przestrzeń obozu, próbuje w tej delikatnej formie opisać to czego nie można sobie wyobrazić i z czym trudno się pogodzić- rozmiaru dramatu. Krótkie rozdziały, malutka objętościowo książeczka. Coś innego i zdumiewającego. Od czasu do czasu sięgam po tego rodzaju książki. Ciekawa forma, smutny temat. Zdecydowanie coś oryginalnego.

'' Senność '' Wojciech Kuczok

 Drugie spotkanie z pisarzem okazało sie dla mnie mniej atrakcyjne - bardziej podobał mi sie jednak zbiór opowiadań ''Obscenariusz''.
Powieść pisarza opowiada o zatrzymaniu się, stagnacji, jak dotyka ludzi i na nich wpływa. Trzy historie ludzi, którzy funkcjonują pozornie, mechanicznie, jak w trybiku. Nie żyją naprawdę. Nie ujmuję nic talentowi pisarza, podoba mi się jego język, nie gryzie mnie nie irytuje. Ale jako całość - ta powieść mnie wynudziła i znużyła. Nie wiem, co nie zaklikało. Poprostu do mnie nie przemówiła ta lektura. Wiem, że była w swoim czasie bardzo popularna, powstał nawet film. Może czytałam nie w tym czasie co trzeba, w każdym razie- średnio mi się podobała ta książka.

czwartek, 20 marca 2014

Znowu mi po drodze z Cecelią Ahern! Najnowsza powieść:''How to fall in love''

Z tą pisarką idę krok w krok, od jej debiutu, zbiegł się w czasie kiedy przyjechałam do Irlandii, ot wzięłam książkę z półki...i już nam po drodze było co roku - nowa powieść, ledwo wydrukowana- już pochłaniałam. W Polsce obecnie promują ''Sto imion'' przedostatnią powieść, u nas już od  dawna nowość ''How to fall in love''-  dziesiąta książka Cecelii Ahern.
 Pochłonęłam dosłownie na raz. Ciepła, śmieszna, przejmująca opowieść o dwóch zagubionych duszach, które odkrywają na nowo miłość i sens życia. Romantyczna a jednocześnie przejmująca opowieść miłosna, kto pokochał  film ''Poradnik pozytywnego myślenia'' albo kocha klasyczny film ''To wspaniałe życie ''z 1946, będzie książką zachwycony. Christine poznajemy w trudnym momencie jej życia. W jeden tydzień jest przypadkowym świadkiem jak ktoś strzela sobie w łep i to jest punktem zapalnym do dalszych wydarzeń- rzuca męża, postanawia pomóc obcemu mężczyznie, którego spotyka na słynnym dublińskim moście- wydaje się dziwne, ale z każdą stroną poznajemy jej historię, wszystko układa sie w całość... ma dwa tygodnie by przekonać kogoś, że warto żyć...tylko, że ona sama potrzebuje równiez pomocy...poraz pierwszy akcja książki toczy sie płynnie i szybko- moim zdaniem mankamentem poprzednich powieści Cecelii Ahern była właśnie akcja, która zaczynała się rozkręcać od połowy książki- tutaj od początku- widać zmianę w formie:) Super. Przepiękna powieść.

 Muszę się przyznać że ostatnie dwie książki średnio mnie interesowały, może to nie był ten czas, może trzeba było się rozstać z pisarką na dany okres, bo tym razem ponownie jestem zachwycona jak za dawnych lat. Gorąco polecam!!!!!!!!!!!!!!
Czytam książki pisarki od początku w oryginale...ponieważ jakoś nie wciągnęłam się w ''The time of my life'' oraz ''Sto imion''..może spróbuje po polsku...widzę na waszych blogach pozytywne receznje...

poniedziałek, 17 marca 2014

'' Seks,sztuka i alkohol. Życie towarzyskie lat 60.'' Andrzej Klim

Miałam większe oczekiwania do tej lektury. Świetna okładka, nie ukrywam, przyciągnęła moją uwagę niesamowicie. Niestety, treść jednak troszczkę zbyt rozproszona i niecałościowa w moim miemaniu, jakby nie ułożona, może to taki zabieg, ale przeszkadzało mi to by wtopić się w szalone polskie lata sześćdziesiąte i wszystkie barwy towarzyskie tamtych lat, zwyczaje, imprezy, plotki i anegdoty. Nie wiem co nie zatrybiło. Chyba zwyczajnie styl tych opowieści.

sobota, 15 marca 2014

Dzieciństwo przeżywane ponownie..

Jest w tym jakaś namiastka prawdy. Kiedy rodzą się nasze dzieci, na pewien sposób przeżywamy swoje dzieciństwo ponownie. Od jakiegoś czasu kompletuje sobie książki, które skradły mi serce jako dziecko, nawet nie tylko te najukochańsze, ale i takie, które zwyczajnie lubiłam. Gdzieś w tyle głowy mam iskrę nadziei, że może mój synek tez kiedyś przeczyta, że któraś wywoła wiele radości, zafascynuje,na pewno nie wszystko, sam wybierze, jednak pewnie więcej nowości współczesnych poznam ja niż on z mojego dzieciństwa, ale chce wierzyć, że coś nadgryzie na pewno.
''Szkoła nad Obłokami'' Marii Kownackiej to swego rodzaju mistrzostwo świata- pełne świadectwo życia, zwyczajów górskich wiosek, pisarka musiała niesamowicie się przygotować do tej książki- język portretuje doskonale miejsce i ludzi gór. Z drugiej strony lektura wcale nie jest taka łatwa i przystępna dla dzieci, a może mi się wydaje tylko tak, ze względu na język. Szkoła nad obłokami istniała naprawdę, pisarka była zafascynowana izbą, gdzie kilkoro dzieci uczyło się i przychodziło codziennie na lekcję, dawno już zniknął tem typ szkół- a my mamy świadectwo w postaci tej powieści:)
 Ciepły powrót do dzieciństwa:) Wydanie identyczne jak za dawnych lat- czyli niezapomniane ilustracje:)

A oto moja półka z kolekcjami książek z mojego dzieciństwa:





Ostatnio zamieszczam kilka notek jednego dnia. A potem przerwa. Niestety do tego rytmu blogowego jestem poniekąd zmuszona, czas to cenna sprawa w tej chwili, kto ma dwulatka i chce pogodzić wychowywanie szkraba w domu z czasem dla siebie plus obowiązki- ten mnie zrozumie;) Taki okres.

'' Ocaliła mnie łza '' Angele Lieby

Takie książki zawsze robią wrażenie, sama myśl i próba wczucia się jak to jest gdy człowiek jest uwięziony we własnym ciele, gdy słyszy, czuje, a nie może otworzyć oczu ani się poruszyć- jest przerażające i mrozi w żyłach krew. Niemoc przeogromna. Książka ciężka bo ma ładunek emocjonalny o objętości tony.
Podróż młodej kobiety do piekła i z powrotem...przerażający i poruszający dokument choroby i walki o życie. Prawdziwa historia. Książka owa budzi też pytania, nasuwa szereg refleksji, nie sposób od tego ucieć. Dobra lektura, która porusza do głębi. Nie pierwszy raz czytam o tej tematyce, ale ponownie dotyka mnie ten temat tak samo silnie. Zniewolenie ciała, krzyk umysłu o życie.

'' Zagadka Błękitnego Ekspresu '' Agatha Christie

Najbardziej lubię te kryminały Agaty, które nie są skomplikowane, nie ma miliona bohaterów a już na pewno nie dotyczą jakiejś szajki, mafii światowej- bo ten motyw wychodzi troszkę pisarce naiwnie i komicznie w moim odczuciu. Lubię te proste zagadki a trudne do odgadnięcia, gdzie coś toczy się w domu, w pokoju czy ogrodzie;) Oczywiście wyjątkiem jest ''Morderstwo w Orient Ekspressie'' i pare innych też, rzecz jasna.
Ciekawostką jest to, że powieść ta powstała kiedy jeszcze nie istniała postać panny Marple:)
''Zagadka Błękitnego Ekspresu'' średnio mi się podobała. Ot nie jest to mój ulubiony kryminał i tyle. Milionerzy, córka z problemami, morderstwo w pociągu. Agatha Chrisite w dobrym wydaniu, ale nie w najlepszym.

'' Obłokobujanie '' Patti Smith

Obraz, dokument dojrzewania. Opowieści, wiersze, zdjęcia. Zaledwie sto stron, ale treściwie. Zgadzam się, że ciężko zaklasyfikować tę książkę co dodaje jej uroku i intryguje. Można się zanurzyć w ten ''pamiętnik'' choć w moim przypadku nie przepadłam, wypieków na twarzy nie było.
Moim zdaniem nie jest też aż tak doskonała i wyjątkowa ta książka- są bardzo nudne fragmenty.  Patti Smith jak wszyscy wiedzą to  wokalistka, pisarka i poetka. Postać ciekawa i magiczna, choć ja od razu nie zachwycam się wywrotowcami, to ze ktoś inaczej się ubierze, tu sobie coś przypnie, tam kapelusz założy by ukryć brak urody- nie od razu mnie przyciąga. Nie jest to regułą, wyjątkiem jest Bjork-  moja wielka miłość od szesnastego roku życia.
Dla fanów wokalistki to będzie niesamowity smakołyk. Dla ciekawskich czy tych co się skuszą- może być różnie. Bardzo podoba mi się tytuł i poszczególne fragmenty.

czwartek, 13 marca 2014

'' Obscenariusz '' Wojciech Kuczok

Pierwsze spotkanie z twórczością tego pisarza. Bardzo znany, popularny, ostatnio jeszcze bardziej, bo w głośnym związku z córką Agnieszki Osieckiej, pewnie wam nieobce jego książki. Postanowiłam zatem się zapoznać, z rezerwą jak zawsze do uznanych polskich pisarzy, gdyż odstrasza mnie polska maniera '' świetna polska książka to książka nie dla wszystkich, tylko dla wybranych''.
A tu zaskoczenie:) Podoba mi się jak pisze Kuczok, nawet bardzo, choć niektóre fragmenty nużą i są moim zdaniem zbędę- styl jego pisania przypadł mi do gustu. Jak i owy zbiór opowiadań o życiu erotycznym celebrytów ze Śląska, dawnych, zapomnianych lub  fikcyjnych.. Bardzo odważne, bezkompromisowe, powiedziałabym - przebojowe opowiadania- pikantne ale tym samym niebanalne i bez maniery. Ćoś pisarzowi udało się uchwycić. Coś prawdziwego, co sprawie, że chce się to czytać, że to płynie. Odważne opowiadania. I Bardzo, bardzo dobre.

'' Urlop nad morzem'' Agnieszka Pietrzyk

Z pozoru wydaje się, że oto mamy do czynienia z literaturą kobiecą, lekką i przyjemną, którą sobie serwujemy na jeden wieczór po przebywaniu w oparach miliona domowych obowiązków. A jednak szybko okazuje się, że to kryminał. Zagadka, tajemnica z przeszłości wciąga młode małżeństwo podczas ich odpoczynku w domu nad morzem. W moim odczuciu troszkę wszystko było zbyt łatwe, w sensie nagłe, szybkie zbiegi okoliczności, akurat się coś pojawiło w czasie itp itd, Dobra lektura na relaks umili nie jednemu wieczór. Troszkę za łatwo skonstruowana, nawet pomysł, ale czepiać się nie będę- kwestia gustu, rzecz jasna. Oczekiwałam więcej, ale nie szczypie w oczy.

sobota, 8 marca 2014

'' Jasne dni '' Zsuzsa Bank

Uwielbiam tego rodzaju książki,  gęste, gęste od słów, które wirują i tworzą obrazy, zapachy, klimat, swiat przed moimi oczami...proza mięsista, wciąga, książka od której nie można sie oderwać a jednoczesnie nie można czytać szybko i na raz,  zdecydowanie przebojowa na inny sposób...kocham takie powiesci, ale nie często sięgam, bo nie da sie tak ot jedna po drugiej. Takie były ''Kłamstwa'' Henrique de Herez, oczywiscie książka przeszła bez echa, nadal wam ja polecam, tak samo jak ''Jasne dni''- żadnej recenzji na merlinie, nie widze na blogach, pewnie przepadnie, tyle świetnej prozy przepada...taka szkoda..
Jest to opowieść o dzieciństwie, kilku latach, bardzo portretowo, uchwycenie wszystkich jaka mgła wydarzeń, które snują się niby niepozornie a z perspektywy czasu, kiedy spojrzy się wtecz, ukazują tajemnice dzieciństwa, tłumaczą ślady w naszych duszach.  Południowoniemieckie miasteczko, dom na obrzeżu, tu Seria spędzacz czas i bawi się z przyjaciółką Anją i Karlem. Każdy z nich jest z innego domu, w innej sytuacji. Dla dzieci to nie ma znaczenia. Tajemnice dorosłych, dramaty w innej odsłonie, gdy jest to coś z boku, czego dzieci nie widzą, może tylko czują. Bardzo ciekawa książka, nie typowo popularna i przebojowa, strasznie mi się podobała. Polecam.

poniedziałek, 3 marca 2014

'' Złota młodzież PRL '' Cezary Prasek

''Po upadku stalinizmu w elitarnych kręgach młodzieżowych w Polsce zaczął się kształtować specyficzny styl bycia. Barwne życie towarzyskie znanych playboyów, swoboda obyczajowa, burdy, często pijaństwo nałożyły się na marzenia o lepszym, wolnym świecie(...)głównie młodzi chłopcy, jak Marek Hłasko, Roman Polański, Krzysztof Komeda a pózniej Czesław Niemen, Janusz Głowacki(...) wywarli znaczący wpływ na kształt naszej kultury''
 Owa lektura, moim zdaniem jest piekielnie dobra. Bo tu mamy więcej niż przysmak z ciekawostkami do wieczornej herbatki. To nie tylko anegdoty, wspomnienia i wyłuszczenie śladów tamtej młodzieży, to nie przywoływanie ważnych wydarzeń okraszonymi fotografiami.
To przede wszystkim świetna socjologiczna relacja tamtych czasów. Bardzo dobra pozycja, fantastycznie ujęty temat, szeroko, na różnych płaszczyznach, skrupulatnie, głęboko i ciekawie. Książka zdecydowanie się wyróżnia na tle tego typu publikacji.  Głęboki portret ''złotej młodzieży'' wytłumaczony i opisany z rozmachem. Gorąco polecam tym, któzy lubią tego rodzaju książki. Warto kupić.

niedziela, 2 marca 2014

'' Spacer po suficie '' Zygmunt Zeydler-Zborowski

O tym pisarzu nigdy nie słyszałam, natknęłam się na te chudą książeczkę , jak to bywa, przypadkiem szperając na merlinie. Zawsze mnie intrygują stare, polskie książki wydane w latach pięćdziesiątych czy siedemdziesiątych, które gdzieś tam można znalezć na półce z tyłu w miejskiej bibliotece.Szkoda, że nie mogę w ciągu roku dowiedzać biblioteki w Kolorowym Miasteczku, strasznie mi tego brakuje, by właśnie coś odkryć, może w wakacje będzie na to czas w Polsce. Owy kryminał ma już swoje lata, fajnie, że są takie wznowienia starych książek. Akcja powieści  toczy się w angielskim małym miasteczku Farrow oraz częściowo w Londynie. W deszczową, zimną noc wysiada na stacji młody człowiek, w sumie z przypadku, szuka noclegu. Trafia do gospody, w której straszy. Pojawiają się tajemnicze ślady na suficie...zagadka, pisarz, ludzie, dziwne zdarzenia...
Kryminał moim zdaniem średni, ciekawy pomysł, ale jakoś mnie nie porwało, w sumie może być.

'' W domu innego '' Rhidian Brook

Stało się to, czego się obawiałam. Książka owszem jest dobra, czyta się szybko, łatwo, z przyjemnością. Wartka akcja, ciekawa historia- ale zdecydowanie reklama przesilona. ''Niemal z rozmachem filmowym napisana''- niemal robi dużą różnicę, bo epopeja to nie jest ani  wielka proza. Myślę, że te wszystkie '' naj, naj'' na tyle okładki zwyczajnie często książce szkodzą.
 Angielski pułkownik po wojnie wraz z żoną przeprowadza się do Niemiec, gdzie dostaje przepiękny, wielki dom- postanawia nie wyrzucać byłych właścicieli- Niemca- wdowca z córką, pozwala im tam mieszkać. Wątek romansu jest łatwy do przewidzenia, banalny, a sceny moim zdaniem- jak budzi się namiętność między Niemcem a Angielką nudne i bez polotu, pułkownik całe dni pracuje, Niemiec sprząta dom i zauważa kobietę- same opisy namiętności to trzy sceny, nic szczególnego. oczywiście i mamy o winie, odpowiedzialności, o tym jak historia wkracza w życie ludzi, czyli wszystko to, co jest częścią powojennego bałaganu wkoło i w ludziach. Książka ma wszystko co może sprawić , że będzie się podobać, dla mnie jest troszkę za skrótowo, za szybko, za pobieżnie, czyli tak jak jest modnie i popularnie obecnie. Już kręcą film. Na pewno wielu się bardzo spodoba, mnie ciutkę rozczarowała choć nie bolało i czytało się dobrze. W moim odczuciu to dobra książka, ale nie wspaniała, ani wyjątkowa, jak zapewniają mnie na okładce.