piątek, 26 grudnia 2014

Mój guru Javier Marias i druga cześć trylogii:" Twoja twarz jutro. Taniec i sen"

Moja milosc do tego pisarza jest ogromna. Mam nadzieje, ze Nagroda Nobla bedzie jego udziałem w najbliższych latach. Bo pisze niepowtarzalne, ten styl...tego nie da sie podrobic. Gęste myśli, piekne myśli z których tka historie. Nigdy nie dzieje sie duzo i szybko. Ale potok słów jest pod ogromna kontrola, panuje nad tym w mistrzowski sposób. Jakbym miała jednym zdaniem opisać jego styl....człowiek wypowiada na głos co dziesiąta mysl, która leci mu przez głowę ,,,,on je wszystkie porządkuje i spisuje...i tworzy historie.
"Twoja twarz jutro. Taniec i sen" to druga cześć trylogii. Po pierwsza sięgnęłam wiele miesięcy temu, było to pierwsze spotkanie z pisarzem i zachwyt. Potem było " Zakochania" oraz Serce tak białe ", a teraz powrót do trylogii.
Druga częśc podobała mi sie chyba nawet bardziej niż pierwsza. Jest tu wszystko co charakteryzuje pisarza...jest to swoista odyseja filozoficzna. Snucie domysłów. Milion refleksji o naturze człowieka. Główny bohater jest interpretatorem ludzkich zachowań, należy do pewnego stowarzyszenia bez nazwy-dla nich pracuje. Ta książka nic nadal nie wyjaśnia, nie moge sie doczekać momentu, gdy usiądę do ostatniej części.  Dla mnie Javier Marias to mistrz pióra.

1 komentarz:

  1. Odkrywanie twórczości tego pana wciąż przede mną - na półce czeka kilka jego pozycji, a ja ciągle jakoś nie mogę się zabrać - widzę, że dużo tracę... Koniecznie muszę nadrobić!! Odpisałam Ci u mnie pod notką, nie wiem czy doszukałaś się - na targach w Warszawie w maju będę, mam nadzieję, że Ty też!!

    OdpowiedzUsuń