wtorek, 18 listopada 2014

Z literatury francuskiej:"Odchodzę " Jean Echenoz

Po długiej przerwie druga powieść tego francuskiego pisarza.  Kiedyś przeczytałam "Przy fortepianie".
"Odchodzę " troszkę dziwna, troszkę wciągająca, ma swój urok, choć końcowe rozwiązania na mój gust mogły byc lepsze.  Główny bohater prowadzi malutka galerie sztuki współczesnej, powieść zaczyna sie w momencie, gdy odchodzi od zony. Jest i wątek kryminalny, podróż  na Antarktydę, kradzież skrzyni z tamtąd z cennymi dziełami sztuki. Owa podróż przeplata sie z refleksjami na temat własnego życia, licznych przygód z kobietami, trudności z pogodzeniem sie z wiekiem- Felix chce byc młody, jedyne co mu o tym przypomina, ile ma lat, to jego doktor. Dziwnawa powieść, choć coś jest w pisaniu Jean Echenoz'a, ze mnie wciąga. Czasem mam takie okresy czytelnicze, ze nie sięgam po przebojowe nowości, tylko chwytam z błękitnych półek książki nietknięte, kupione już bardzo dawno ktore stercza tam w ciszy. Masę mam takich książek...a teraz mam chwilowo ten czas. I biorę kolejna...

3 komentarze:

  1. Tak mi się skojarzyło z książką Katherine Webb "Echa pamięci". Niektóre wątki pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PS właśnie wzbogaciłam swoją listę "książek do przeczytania" o kolejne 6 pozycji. czy Ty trafiasz na same dobre lektury?! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moniko, czy mogłabym zaprosić Cię do zabawy?

    http://omuzyceslowemiobrazem.blogspot.com/2014/11/zaproszenie-do-zabawy.html

    OdpowiedzUsuń