czwartek, 9 października 2014

" Pęknięte miasto Bieslan" Zbigniew Pawlak, Jerzy A. Wlazło

Nowy rok szkolny to czas szczególny dla dzieci i rodziców. Nowe książki, nowe przybory, buty i nowy rok nauki. Było jednak takie rozpoczęcie roku szkolnego, który nie przysnilo by sie żadnym filozofom...szkoła w Biesłanie. Któż nie pamięta tej tragedii, która do tej pory, nawet po latach, trudno pojąć i zrozumieć ? A przede wszystkim uwierzyć . Dramat to mało powiedziane. To jakiś niewyobrażalny koszmar. Z samego rana, nagle podczas rozpoczęcia roku szkolnego wtargnęła banda bojowników. Zginęło 334 ludzi. Połowa to niczemu winne małe dzieci.
Reportaż jest niesłychanie przejmujący, Zbigniew Pawlak, opisuje to wszystko w dwóch przestrzeniach. Bo był tam na miejscu pare dni po tragedii....a następnie wraca po 10 latach. Cieżko to sie czyta, pięknie napisane, tak, ze rozrywa serce . Prosto, dosadnie, ciekawie, z niesamowita rzetelnością dziennikarska ale i ludzkim sercem. Porazil mnie ten dokument. Obraz Kaukazu wyłania sie jeden-jest to dziki, nieobliczalny, kolorowy, bez porządku obszar. Jest tu wszystko, odwaga, ból, tęsknota, żałoba, zwyczaje i serce ludzi z Bieslanu. Podziały i wspólnota.Bardzo dobry reportaż , po którym cieżko zasnąć.

2 komentarze:

  1. Zaskakująco dobra książka, nie spodziewałam się takiej historii, również polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie dokumentalne książki są niesamowite, będę musiała przeczytać, bo z tego, co widzę warto..

    OdpowiedzUsuń