wtorek, 27 maja 2014

'' Troje '' Sarah Lotz

Książkę zapodałam sobię podczas powrotnego lotu z Lizbony- tak, tak, niezły masochizm zapodany na własne życzenie. Hm...wiecie co, ta powieść ma coś w sobie wyjątkowego ale i nie brakuje defektu. Po pierwsze- wątek- cztery katastrofy lotnicze, które miały miejsce jednego dnia na czterech kontynentach- przeżyło troje dzieci....
Relacje świadków, rodzin, znajomych, forma meili, opowieści, wspomnień- bardzo ciekawy zabieg bo płynnie i wartko wszystko układa się w całość i jest przejrzyście i intrygująco. Tylko, że czytasz i czytasz...i masz wrażenie...hm...czy naprawdę jest to powieść o feralnych katastrofach lotniczych, które wydarzyły się jednego dnia? Czy to o śledztwie? czy chodzi o te dzieci, co przeżyły i to co dziwnego zaczyna się dziać? Mam dziwne wrażenie, że nie. Że wcale nie o tym jest ta powieść, że przesłanie jest o wiele szersze, że właściwie na niby banalnym wątku mamy tutaj opowieść o ludzkości, o paranojach i wartościach i skłonnościach do zachowań...Mankamentem tej książki w moim odczuciu jest to, że nie dostałam wszystkich odpowiedzi na nurtujące mnie pytania a było ich dość sporo, nie lubię tego rodzaju zakończeń. Całość- oceniam- zadziwiająco. Hm...coś w tej powieści niesamowitego jest. Tylko koniec rozczarowywuje. W każdym razie telepałam sie w samolocie z nerwów..a potem mnie dziwiło, w jakim kierunku idzie wątek...znacznie szerzej, niż się myśli. Dobra książka. Inna.

8 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze powieści pani Lotz, ale mam na to wielką ochotę. Wiem jedno - na pewno nie odważyłabym się przeczytać tej powieści w samolocie :) Już darmowy fragment dał mi przedsmak tego, co czeka na czytelnika. W trakcie turbulencji chyba bym dostała zawału.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie skończyłam czytać tą książkę W sumie mam podobne wrażenia. Książka dobra, ale fakt - zakończenie trochę rozczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostałam dziś tę książkę. Zapowiadana hucznie to prawda... ciekawe czy jak zwykle z takiego medialnego szumu większość pary poszła w treść, czy niestety w gwizdek. Nie mogę się doczekać, żeby sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam na półce, jestem jej niezmiernie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytałam i mi sie równiez bardzo spodobala, nie mogłam sie oderwać od niej, przeraziła mnie ale również zaintrygowała, do tej pory zastanawia mnie wiele rzeczy no cóz, jak wspomniałaś nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania ale i tak uwazam TROJE za powiesć rewelacyjną, a pano Lotz pisze w sposób genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa bardzo tej książki, ostatnio też jestem dużo bardziej wyrozumiała jeśli chodzi o zakończenia, właściwie nie dzielę ich na dobre i złe, jak mi się nie podoba, to czytam raz jeszcze i staram się z niego wyciągnąć jak najwięcej :) Książkę przeczytam, stoi już na półce nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przeczytałam i jestem zachwycona, na pewno nie odważyłabym sie jej czytać w samolocie. 'Troje' mnie przerazila i zachwyciła, końcówka może i nie najlepsza ale cała książka bardzo intrygująca. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero co czytałam recenzję tej książki na innym blogu i powtórzę to, co tam napisałam - mam chrapkę na tą książkę od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń