piątek, 9 maja 2014

'' Rekin z parku Yoyogi '' Joanna Bator

Japonia mnie przeraża i fascynuje. Budzi podziw i strach. Wydaje mi się, że ludzie albo mają potrzebę wnikania i odkrywania tego kraju lub czują się tam samotni i wracają. Myślę, że ja osobiście bym się tam nie odnalazła i zalałaby mnie fala poczucia wyobcowania. Wszystko jak kosmos- inne. Na przykład te subkultury- jakieś animacje, rysunkowi bohaterzy, gierki, na podstawie której rodzą się żarty, powiedzenia- nie mam o tym pojęcia i kompletnie mnie to nie interesuje, ja nawet kart nie lubię a co dopiero jakieś gierki. Pojęcie honoru, masowych samobójstw to też coś zupełnie dalekiego od naszej kultury. Krzywe zęby są tam najładniejsze i czym dziwniejsze uszy. Pojęcie erotyki też odbiega od naszych standardów- automaty z używanymi majteczkami, które można kupić na ulicy? Lolitki, dziewczynki, kolanówki. Miejsca opustoszałe, z klamotami, gdzie ludzie wybierają się na zwiady. Podziwiam Japończyków, że nie narzekają. Nawet tego nie okazują, bo nie wypada. Pamiętam tsunami i tych ludzi, jak oni zakasali rękawy i do roboty. Nikt nie wył, nie lamentował. Boże..
Nie czytam reportaży o danym kraju, więc nie umiem jakoś odnieść się obiektywnie. Wiem, że z ogromnym zainteresowaniem weszłam w świat Japonii widziany i opisywany z punktu przybysza z Europy. Joanna Bator mieszka tam od lat, eseje o życiu w Japonii, kultura, społeczne sprawy, tradycje- wydają mi się ujęte niezwykle ciekawie. Podobało mi się bardzo.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa byłam tej pozycji. Powiem szczerze, że brałam do ręki i odkładałam. Suma sumarum nie kupiłam;) dziękuję za recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przeczytała :). Książki o Japonii mnie relaksują, bo to dla mnie (teoretycznie niestety tylko ;) dość znajoma tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie i intryguje proza Joanny Bator - wciąż mam ją w planach na najbliższą przyszłość. Po tę powieść również chciałabym sięgnąć. Widziałam wywiad na temat tej książki w Xięgarni i od tamtej pory mam ja na liście 'do kupienia'. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Bator czytałam Japoński wachlarz - powroty i też mi się podobało!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak oglądałam jakiś wywiad - wtedy jeszcze pani Joanna była w trakcie pisania tej książki. Muszę koniecznie przeczytać ;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie motywy Japonii w ksiażkach, a twój opis zachecił mnie bardzo do przeczytania tej. Wydaje mi sie ze ostatnio jest coraz wiecej ksiązek których akcja rozgrywa sie w Japonii badz z Japonią ma cokolwiek wspólnego. W maju bedzie premiera „Troje” Saty Lotze tez z motywem Japonii tylko z mrocznieszej strony, książka jest thrillerem, ostatnio dostałam fragment i jestem zachwycona, dawno żadna książka mne tak nie zaciekawiła. A opisywana przez Ciebie ksiązka również mnie zaciekawiła, Japonia troche z innej storny a autorka faktycznie pisze w taki sposob ze czasem ciezko sie oderwac :)

    OdpowiedzUsuń