wtorek, 15 kwietnia 2014

''Zagubione szczęście'' Tom Winter

Lubię takie powieści- czarny humor, z pazurem, przebojowo i prześmiesznie choć to wszystko w prostej historii o dwóch ludziach uwikłanych w nudnej, niełatwej i smutnej codzienności i którzy wcale się nie znają. Oryginalna opowieść, ciekawa, od pierwszej strony chce się czytać dalej i poznawać zwykłe perypetie pewnej kobiety i pewnego mężczyzny.
Carol tkwi w nieudanym małżeństwie, nie dogaduje sie z nastoletnią córką, sprawy domowe ciągle się komplikują. Za sprawą koleżanki, by sobie ulżyć pisze listy do nikogo, ot wyrzuca je do skrzynki, pisze by z siebie wyrzucić całą zgryzotę. Listy trafiają do Antony'ego, który pracuje na poczcie. Jego życie to samotność i kot,którego traktuje jak najbliższą osobę. Jest od lat wdowcem....te listy odmienią jego życie..
Fajnym zabiegiem jest ten czarny humor, bohaterów lubi się od razu i chce się im towarzyszyć poprzez kolejne perypetie. Smutek, samotność wcale nie wydaje się tutaj taka płaska i nudna i uciążliwa- jest wiarygodna i szeroko rozpisana, budzi tylko zrozumienie. To książka o każdym z nas, o tym czego się boimy i z czym w życiu musimy się zmierzyć czasem. Super powieść.
Nie wiem czemu, ale ciągle na okładce widzę gołębia w pierwszej chwili, a nie kopertę.;)

3 komentarze:

  1. Brzmi niezwykle ciekawie - bardzo lubię powieści, w których pojawia się motyw listu, a pomysł autora jest niezwykle ciekawy. W dodatku okładka niezwykle przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez na okładce widzę gołębia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka bardzo ładna i zapowiada się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń