czwartek, 17 kwietnia 2014

Odszedł Gabriel Garcia Marquez

Zaledwie trzy miesiące temu podziwiałam jego ojczyznę- Kolumbię. Zachwycałam się jego domem w Cartagenie de Indias, czytałam ''Miłość w czasach zarazy'' w jego kraju chłonąc powolutku te powieść- opisy barwne- będąc tam na miejscu w tych tętniących kolorach- tworzyło to niepowtarzalny klimat. Dawno temu byłam oczarowana ''Opowieścią rozbitka''- czułam się, że jestem na morzu wraz z bohaterem. Wiedziałam od dawna, że będę mierzyć się z jego twórczością na spokojnie i po mału. Ciągle bałam sięgnąć po jego największe dzieło: ''Sto lat samotności''- ale to się stanie. Przez wielu uważany za geniusza opowieści.
Wielki pisarz i wielka strata.
 Żegnaj, mistrzu!

7 komentarzy:

  1. Niesamowita strata. Dla mnie również jest geniuszem - jego książki dumnie prezentują się na moich półkach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój ulubiony pisarz...szkoda, że już nic nie stworzy dla wiernych czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  3. Monia, myślę, że w tej sytuacji nadszedł czas na 100 lat samotności. W hołdzie dla Niego.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Sto lat samotności" to chyba najlepsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam. Magiczna, wielowątkowa, tajemnicza... Będzie mi brak Marquez'a

    OdpowiedzUsuń
  5. "Sto ,lat samotności" czytałam wiele, wiele razy. To nie jest książka na jeden raz, Ta książka jest jak biblia, wraca się do niej ciągle.
    W moim czytelniczym życiu takich książek, do których mogę wracać zawsze jest kilka, min. "Zabić drozda', "Staroświecka historia"...
    Wesołych, spokojnych świąt i ciekawych lektur na te wolne dni. Iza

    OdpowiedzUsuń
  6. "Sto lat samotnosci" to najlepsza powiesc, jaką przeczytasz w zyciu. Nie ma się z czym mierzyc. Po prostu daj się wciągnąc we wszechswiat Macondo. Niepowtarzalny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także koniecznie muszę sięgnąć po "Sto lat samotności".
    Szkoda człowieka, szkoda tak wielkiego talentu.

    OdpowiedzUsuń