piątek, 25 kwietnia 2014

'' The boy that never was...'' Karen Perry

Wracam do czytania po angielsku. ''The boy that never was'' to dobry thriller, debiut Karen Perry, choć nie rozkłada na łopatki z zachwytu. Ciekawa historia, ale nie wszyscy dalsi bohaterzy wydali mi się sensowni- znajomi głównych bohaterów.
Najpierw cofamy się na krótko w czasie- pięć lat wcześniej, gdy przydarzyła się młodemu małżeństwu tragedia- mąż czeka wieczorem na żonę, kładzie syna spać. Postanawia na chwilę go zostawić, na dosłownie dziesięć minut...w tym czasie następuje  trzęsienie ziemi. Chłopczyk uznany jest za zmarłego, choć nigdy nie znaleziono jego ciała. Początek naprawdę wciąga, to sprawa ciekawej narracji- poznajemy historię ze strony męża i żony. Oboje mają inne podejście do sprawy- dla mężczyzny synek zaginął, dla kobiety- nie żyje. Z każdą stroną odkrywamy, że każdy z dorosłych ma swoje sekrety, pojawiają się dziwni znajomi i tutaj akcja przyspiesza, końcówka dość średnia i mało wiarygodna. W każdym razie zalubowałam w czytaniu w oryginale thrillerów bardzo- dobra rozrywka. Tajemniczo ale rozwiązanie zagadki mało realne.Książka jest całkiem niezła ale wiem że są lepsze thrillery.

1 komentarz:

  1. Podziwiam Ciebie za czytanie po angielsku - mimo wszystko człowiek, choć zna język obcy, musi się nagimnastykować podczas lektury. Z wiadomych przyczyn (wolę niemiecki niżeli angielski), książki nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń