czwartek, 20 marca 2014

Znowu mi po drodze z Cecelią Ahern! Najnowsza powieść:''How to fall in love''

Z tą pisarką idę krok w krok, od jej debiutu, zbiegł się w czasie kiedy przyjechałam do Irlandii, ot wzięłam książkę z półki...i już nam po drodze było co roku - nowa powieść, ledwo wydrukowana- już pochłaniałam. W Polsce obecnie promują ''Sto imion'' przedostatnią powieść, u nas już od  dawna nowość ''How to fall in love''-  dziesiąta książka Cecelii Ahern.
 Pochłonęłam dosłownie na raz. Ciepła, śmieszna, przejmująca opowieść o dwóch zagubionych duszach, które odkrywają na nowo miłość i sens życia. Romantyczna a jednocześnie przejmująca opowieść miłosna, kto pokochał  film ''Poradnik pozytywnego myślenia'' albo kocha klasyczny film ''To wspaniałe życie ''z 1946, będzie książką zachwycony. Christine poznajemy w trudnym momencie jej życia. W jeden tydzień jest przypadkowym świadkiem jak ktoś strzela sobie w łep i to jest punktem zapalnym do dalszych wydarzeń- rzuca męża, postanawia pomóc obcemu mężczyznie, którego spotyka na słynnym dublińskim moście- wydaje się dziwne, ale z każdą stroną poznajemy jej historię, wszystko układa sie w całość... ma dwa tygodnie by przekonać kogoś, że warto żyć...tylko, że ona sama potrzebuje równiez pomocy...poraz pierwszy akcja książki toczy sie płynnie i szybko- moim zdaniem mankamentem poprzednich powieści Cecelii Ahern była właśnie akcja, która zaczynała się rozkręcać od połowy książki- tutaj od początku- widać zmianę w formie:) Super. Przepiękna powieść.

 Muszę się przyznać że ostatnie dwie książki średnio mnie interesowały, może to nie był ten czas, może trzeba było się rozstać z pisarką na dany okres, bo tym razem ponownie jestem zachwycona jak za dawnych lat. Gorąco polecam!!!!!!!!!!!!!!
Czytam książki pisarki od początku w oryginale...ponieważ jakoś nie wciągnęłam się w ''The time of my life'' oraz ''Sto imion''..może spróbuje po polsku...widzę na waszych blogach pozytywne receznje...

5 komentarzy:

  1. Dobrze usłyszeć, że niezła autorka, bo zdobyłam jedną z jej powieści na wymianie książek :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś tak ją omijałam, muszę wreszcie przeczytać jakąś jej książkę...

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie Pora na życie była rewelacyjna!:) To chyba rzeczywiście zalezy od momentu lektury - jej ksiązki są bardzo życiowe.:) Nie mogę się doczekać aż recenzowana przez Ciebie dotrze do Polski!:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazje poznać jej twórczość jest niesamowita!!
    Pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały czas mam w planie powieści tej autorki - niestety u mnie tylko po polsku, bo nie znam angielskiego na tyle, by sięgnąć po oryginał.

    OdpowiedzUsuń