środa, 26 marca 2014

'' Zabójstwo Rogera Ackroyda'' Agatha Christie

Kolejne spotkanie z Agatą Christie, tym razem bardzo udane. I udało mi się zdemaskować mordercę- co się rzadko przydarza w moim przypadku. Więc tym bardziej przyjemniejsza lektura. Kocham Agatę i jej kolejne kryminały, które odkrywam od pięciu lat.  Historię opowiada pewien lekarz, dzięki niemu snuje się cała opowieść i odkrywamy kolejne kawałki układanki bo wszystko zaczyna się od śmierci starszej pani w małym miasteczku. Siostra lekarza to ciekawie skonstruowana postać, budzi sympatię przy całej rzeszy wad, jakie posiada. Koniec całkiem zaskakujący. Książka ta to przyjemność. Czysta:)

6 komentarzy:

  1. Chętnie skorzystam z doświadczenia takiej przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę zgadłaś?? Szacun!!! Kocham Poirota, chyba sobie wrócę do tych powieści, chociaż tutaj sprawcę - ze względu na szok, jaki wzbudziło zakończenie - pamiętam, a dopiero zakończyłam przygodę z serią o Poirocie... małego Belga nigdy dosyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tę recenzję. Uwielbiam twojego bloga. Zawiera tylko najważniejsze słowa jakie powinny się znaleźć. Krótko zwięźle i na temat. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez domyśliłam się kto jest mordercą, ale akurat uważam to za mankament tej historii. A siostrzyczka była cudowna, ubarwiała cala opowieść niesłychanie :)

    OdpowiedzUsuń