środa, 26 marca 2014

''To ona napisała Mary Poppins. Życie P.L. Travers'' Valerie Lawson

Mary Poppins to moja najukochańsza postać z dzieciństwa. Nie wiedziałam, że autorka była tak barwną i ciekawą osobą więc z ciekawością poczytałam o życiu pisarki - a co warte podkreślenia- ciągle i nieustannie są nawiązania do historii powstawania Mary Poppins - niesamowity plus.
 Film o Mary Poppins Walta Disney'a oczywiście kocham również, ale zgadzam się całkowicie- nie uchwycili rangi tajemniczości samej Mary Poppins. W książkach niania z dywanikową torbą jest piekielnie intrygująca, tajemnicza do granic możliwości, kusi, zwabia, jest tak słodko próżna, urokliwie oschła- tego na wielkim ekranie nie przedstawiono- stworzono ciut za słodką mazię postaci. Pominięto też masę niesamowitych przygód słynnej niani. Rok temu czytałam pierwszą część- odświeżyłam sobie , teraz w trakcie jestem drugiej-'' Mary Poppins wraca''. Mam wszystkie części w klasycznym wydaniu. Czytam powolutku, smakuje, kocham tę postać. Życie pisarki bardzo mnie wciągnęło, ale z samą postacią słynnej nianii nie wygrało;) Miło się czyta czyjąś biografię i nagle czytasz o miejscu, gdzie mieszkasz- wątek Irlandii  a dokładnie pewnego hrabstwa jest przepieknie opisany- miło mi;)
P.L. Travers zawsze uważała, że Mary Poppins to nie jest książka dla dzieci. Ubolewała, że tylko tego od niej wymagano- kolejnych przygód czarodziejki z chmur. Życie miała ciekawe ale i dramatyczne i smutnawe. Dzięki tej książce zwracam większą uwagę na szczegóły gdy zapodaje sobie wieczorem kolejny rozdział ''Mary Poppins wraca''. Lektura bardzo dobra, dla zakochanych w Mary Poppins obowiązkowa:)
Boże, jak ja śniłam by usiąść na chmurce, mieć parasolkę z rączką w kształcie papuziej główki, mieć kapelusz ozdobiony kwiatkami..i umieć tak fuchnąć z urokiem na innych....hihihi
Mnóstwo nawiązań do postaci w tej książce....bo nikt z bohaterów nie jest przypadkowy, jak odkryjecie sami drogę życiową pisarki...to się o tym przekonacie:)

8 komentarzy:

  1. Właśnie na mnie czeka ta biografia. Też uwielbiałam Mary P a jeśli tak dużo ta książka na jej temat tłumaczy to już się bardzo na jej czytanie cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten typ książki! Czytanie takich lektur to trochę tak, jak oglądanie filmów dokumentalnych o tworzeniu ulubionych filmów. Czysta przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam moje zachwyty książką i rozczarowanie filmem. Nigdy nie obejrzałam go do końca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, nie wiedziałam, że przetłumaczono tą biografię i planowałam zakup oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż się uśmiechałam do Twoich wspomnień o Mary Poppins, bo ja tez chciałam usiąść na chmurce i czarną parasolkę. Biografia Travers jest przede mną, myślę, że sięgnę po książkę i pofrunę z ukochaną nianią. Miło powspominać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna z książek, które koniecznie muszę przeczytać! W końcu też wychowałam się na książkach o Mary Poppins i marzyłam żeby mieć magiczną torbę, w której mieści się wszystko (a nie, przepraszam. W gruncie rzeczy o tym marzę ciągle :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce, a ten nowy film o Disneyu oglądałam i zaintrygowała mnie postać tej Pani. Chętnie zajrzę do biografii. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za post, bez niego żyłabym w nieświadomości o książce :)

    OdpowiedzUsuń