niedziela, 23 marca 2014

Oto jest powieść przez duże ''pe''! Nie przegapcie!: ''Przewrotność dobra'' Jolanta Kwiatkowska

Szlak mnie trafia. Dosłownie. Na samą myśl, że tak genialna polska powieść, która wywołuje ładunek emocji porównywalny do erupcji islandzkiego wulkanu- niedoczekała się żadnej promocji, przeszła bez echa, że nigdzie o tej książce nie usłyszałam choć czytam, szperam , sprawdzam notorycznie od lat, jak na mola książkowego przystało. Wielka skucha dla wydawnictwa, niech się wstydzą. Bo to rewelacyjna lektura pod każdym względem i na porządną , mocna promocję zasługiwała.
 Książkę poleciła mi Kasia z Notatek Coolturalnych, którą doskonale znacie. Kasia nocami nie czyta, bo zasypia i nagle mi mówi, że całą noc czytała tę powieść. To mi wystarczyło- wiedziałam, że koniecznie muszę przeczytać. Kupiłam więc powieść na merlinie.
Co się stało?
Spać nie mogłam, musiałam czytać dalej. Dwa razy gasiłam światło- i zapalałam z powrotem, bo głowa mi nie chciała wyjść z tej opowiesci i już.
''Przewrotność dobra'' to przepiękna, wieloznaczeniowa, wielowymiarowa powieść o tym co robi z człowiekiem osamotnienie, poniżanie w dzieciństwie...jak wpływa na dorosłe pojmowanie dobra i zła i do czego doprowadza to w głowie człowieka- ale kochani- to tylko mój krótki opis- to poprostu trzeba przeczytać! ta opowieść płynie, wartko, przejmująco, niesamowicie, że książki nie można odłożyć na bok. Konstrukcja bohaterki powala, jak wszystko inne w tej powieści. Jestem zachwycona. Gorąco polecam, nie przegapcie. I oto jest polska powieść przed duże ''pe'' a jednocześnie do czytania DLA WSZYSTKICH. Pisarce udało się wyjść poza ramy polskich naleciałości literackich, udało się napisać mądrą, niesamowitą powieść a jednocześnie przystepną do granic możliwości we wszystkich jej aspektach.
Czytać, czytać, jeszcze raz czytać!;)

7 komentarzy:

  1. Koniecznie przeczytam! Zapowiada się wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jest - Czytać, czytać, jeszcze raz czytać!, tylko niech wpadnie w moje łapy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwiatkowska nie Kowalska. Mysle, ze w blogosferze duzo o tej ksiązce sie napisalo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tej Pani "Koktajl jesienny" - fajnie się czytało.
    Muszę i po tę sięgnąć.
    To nie jest książka o dewiacjach seksualnych więc niech Cię nie dziwi, że nie było o niej słychać, ale ja czytałam już o niej na blogach w ubiegłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, że się wymądrzam, ale szlak to może być podróżniczy, a trafić to może tylko szlag.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stanowczo mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodana do listy poszukiwanych:)

    OdpowiedzUsuń