sobota, 22 marca 2014

'' Maria Konopnicka.Rozwydrzona bezbożnica'' Iwona Kienzler

Już sam tytuł przykuwa uwagę, nikt z nas nie lubi czytać o idealnych osobach, zresztą takich nie ma a jeśli ktoś nawet próbuje tak sportretować kogoś, wiadomo, jest to nudne jak flaki z olejem;) W szkole kiedyś, przynajmniej u mnie panowała taka tendencja, że notatki o pisarzach przy okazji jakiejś lektury, były zawsze suche, pełne dat, podobne do siebie. Bardzo często pisarzy się wybielało lub pomijało ciekawostki. Szkoda.
Oj co z tej Marii Konopnickiej była za kobitka! Fiu, fiu! Dużo podróżowała, zaliczyła nieszczęśliwe małżeństwo, uchodziła za dziwaczkę, niedobrze czuła się w kręgach, gdzie trzeba było udawać wielką damę. Na pęczki zaliczała wolne, przygodowe związki, nie stroniła od romansów z dużo młodszymi mężczyznami- raczej daleko jej było od przybierania postawy samarytanki. Wielki talent i skomplikowane życie prywatne. Z dziećmi też nie brakowało jej problemów, choroba psychiczna córki, śmierć syna. Nie ominęły jej ciocy od losu. No i przemilczany, skrzętnie ukrywany przez rodzinę nawet po śmierci pisarki- jej związek z kobietą. Bardzo ciekawa książka.Polecam.

3 komentarze:

  1. Miałam to "szczęście" mieć polonistkę w LO, która uwielbiała wszelkie "brudy" omawianych autorów. Hehe, Młoda Polska chorobami wenerycznymi "stoi" :)

    OdpowiedzUsuń