piątek, 28 marca 2014

Książka o mnie, o moim pokoleniu i pierwsza w życiu przeczytana na kindle:''Znaki szczególne'' Paulina Wilk

Połknęłam na raz. Jak jeden szybki kęs ciasta red velveta. Pierwsza książka o moim pokoleniu. Urodziłam się w 1981 roku. Wszystkie te refleksje, czasem wywody przy kawie z przyjaciółmi były mi bliskie od dawna, bo nie trudno zauważyć, że ciekawym pokoleniem jesteśmy. Dzieci przemian, ciągłej transformacji. Starzy i nowi zarazem. Nie, to nie jest książka o wychowywaniu się w komunie a dorastaniu w nowej rzeczywistości. My to coś już zupełnie innego- szereg bezustannych zmian..i wynikających z tego paradoksów i pewnych zjawiski społecznych.
Urodziłam się w stanie wojennym,  do szkoły podstawowej poszłam w wolnym, demokratycznym kraju, mając 23 lata- weszliśmy do Uni Europejskiej. Paulina Wilk zgrabnie, interesująco zebrała w klamrę, wyłapała wiele rzeczy, których nie zauważyłam albo nie zdawałam sobie z nich sprawy, wszystko po dziś dzień ogarnęła. Bo to prawda- zawsze to czułam- jesteśmy i starzy i nowi jednocześnie. I że wiecznie musimy coś udowodniać i walczyć, o to co nie było dane naszym rodzicom. Co za cudna książka, wzruszenie i kiwanie głową. Kochani to nie jest zbiór anegdot, to genialna klamra czasu pokolenia urodzonego około 80 roku. Warto przeczytać i wszystkim szczerze polecam! Świetna!!!!

''Jan Paweł II był ostatnim strażnikiem wartości i słów, w którym wzrastaliśmy. Gdy mówił o odwadze, prawdzie(..) nie dało się go wzbyć wzruszeniem ramion.Mimo, że od dawna żyliśmy po swojemu, po świecku- odeszliśmy daleko od nauk chrześcijańskich i lęku przed Bogiem.Tę jedną rzecz chcielismy zrobić razem- pożegnać ostatniego dostojnika epoki. Jeśli mieliśmy wielką sprawę, to włąśnie wtedy. W smutne wiosenne wieczory, gdy przez chwile wydawało się, że znowu jesteśmy razem na podwórku. Nie różni nas nic istotnego, potrafimy grać razem..''

''Uczyliśmy sie za dwa pokolenia. Nasza edukacja miała zasypać półwieczną wyrwę, nasze powodzenie- stanowić rekompensatę za perspektywy odebrane rodzicom. My nie szliśmy co rano do szkoły- szliśmy na Zachód''



4 komentarze:

  1. Wreszcie Kindle! Tylko nie daj sie zwariowac jak i ja. Mam juz ok. 1000 pozycji na moim Kindle. To uzaleznia bardziej niz kupowanie ksiazek w wersji papierowej, bo nie zajmuje miejsca. No i ta cudowna mozliwosc kupowania gdziekolwiek na swiecie...

    OdpowiedzUsuń
  2. To napisz jeszcze, jak ci sie na kindle czytalo. Kolejny krok milowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar zakupić tę książkę.
    Pozdrawiam
    A-rocznik '82

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie się zapowiada książka:) mam starsze siostry mniej więcej z twojego rocznika, więc może to być doskonały dla nich prezent:) Witam w świecie Kindlowców:) Czzytnik - coś wspaniałego:)

    OdpowiedzUsuń