sobota, 15 marca 2014

Dzieciństwo przeżywane ponownie..

Jest w tym jakaś namiastka prawdy. Kiedy rodzą się nasze dzieci, na pewien sposób przeżywamy swoje dzieciństwo ponownie. Od jakiegoś czasu kompletuje sobie książki, które skradły mi serce jako dziecko, nawet nie tylko te najukochańsze, ale i takie, które zwyczajnie lubiłam. Gdzieś w tyle głowy mam iskrę nadziei, że może mój synek tez kiedyś przeczyta, że któraś wywoła wiele radości, zafascynuje,na pewno nie wszystko, sam wybierze, jednak pewnie więcej nowości współczesnych poznam ja niż on z mojego dzieciństwa, ale chce wierzyć, że coś nadgryzie na pewno.
''Szkoła nad Obłokami'' Marii Kownackiej to swego rodzaju mistrzostwo świata- pełne świadectwo życia, zwyczajów górskich wiosek, pisarka musiała niesamowicie się przygotować do tej książki- język portretuje doskonale miejsce i ludzi gór. Z drugiej strony lektura wcale nie jest taka łatwa i przystępna dla dzieci, a może mi się wydaje tylko tak, ze względu na język. Szkoła nad obłokami istniała naprawdę, pisarka była zafascynowana izbą, gdzie kilkoro dzieci uczyło się i przychodziło codziennie na lekcję, dawno już zniknął tem typ szkół- a my mamy świadectwo w postaci tej powieści:)
 Ciepły powrót do dzieciństwa:) Wydanie identyczne jak za dawnych lat- czyli niezapomniane ilustracje:)

A oto moja półka z kolekcjami książek z mojego dzieciństwa:





Ostatnio zamieszczam kilka notek jednego dnia. A potem przerwa. Niestety do tego rytmu blogowego jestem poniekąd zmuszona, czas to cenna sprawa w tej chwili, kto ma dwulatka i chce pogodzić wychowywanie szkraba w domu z czasem dla siebie plus obowiązki- ten mnie zrozumie;) Taki okres.

3 komentarze:

  1. Mam podobną półkę, a na niej "Szkoła nad obłokami" - prezent urodzinowy sprzed lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ukochana książka Minkowskiego: Dolina Światła. Nadal mam sentyment do powieści tego autora. Niestety moje córki obecnie lubią tylko książki o zwierzętach (popularno-naukowe) i tańcu.

    Pozdrawiam serdecznie, Hanka

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki wielkie za przypomnienie tej książki - i to nawet w tym wydaniu. Jak zobaczyłam od razu zrobiło mi się tak ciepło i sentymentalnie...
    I ja zaczęłam ostatnio ściągać książki ze swojego dzieciństwa od rodziców... pysznie, chyba taki czas

    OdpowiedzUsuń