czwartek, 27 lutego 2014

'' Uwikłanie'' Zygmunt Miłoszewski

Moje pierwsze spotkanie z polskim mistrzem kryminałów. Jestem na tak! Wszystko mi się podobało, język, styl, rozwój akcji, bohaterzy.Uwielbiam takie polskie niespodzianki, oczywiście w planach mam jak najbardziej przeczytanie reszty książek tego pana. ''Uwikłanie'' kusi wszystkim, nawet miejscem zbrodni- pisarz zahaczył o temat psychoterapii Hellingera- czyli konstalacje rodzinne, wchodzenie w rolę członków rodziny by widzieć nieprawidłowosci itp..niesamowicie ciekawa sprawa. Nie mogę się do niczego przyczepić, kryminał bardzo przypadł mi do gustu, a od dawna jakoś nie mogę czytać tego rodzaju książek, jakoś głowy do takiej tematyki nie mam, jak dni mijają wśród zabawek, piszczałek i misia uszatka, trudno się wbić w takie klimaty wieczorem w łóżku z książką w ręku;) Ale ten kryminał wessał mnie doszczętnie. Gorąco polecam.

5 komentarzy:

  1. Ja też jestem fanką Miłoszewskiego. Polecam także "Ziarno prawdy".

    OdpowiedzUsuń
  2. No to musisz kontynuowac znajomosc z Miloszewskim: "Ziarno prawdy" (tez o Szackim) i bezkonkurencyjny pastisz "Bezcenny"- dla mnie bomba i najlepszy thriller, jaki przeczytalam w ubieglym roku. Przy tym bardzo smieszny, cudownie wysmiewajacy polskie przywary. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. To teraz czas na "Ziarno prawdy" też z prokuratorem Szackim w roli głównej. książka równie doskonała, a potem polecam brać się za "Bezcenny".

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mi się baaardzo podobal, wszystkie książki Miloszewskiego sa swietne (przeczytaj "Domofon" ;P).

    OdpowiedzUsuń