piątek, 7 lutego 2014

Z literatury francuskiej: ''Syn'' Michel Rostain

Książka intryguje i wciąga od pierwszych zdań. Kątem oka przeczytałam o czym jest, nie lubię całych opisów z tyłu książki, sprawia mi większą radość czytanie w ciemno, ot tak tylko intuicyjnie i pobieżnie czytam o czym jest, zanim zamawiam lektury. W każdym razie, siłą tej książki jest zabieg autora- opowiedziana historia poprzez nieżyjącego młodego chłopaka. To on przedstawia nam czym jest śmierć dziecka dla jego rodziców. Ufff, czyta się szybko, łatwo, jest interesująco na każdej stronie- a jednoczesnie wszystko mnie bolało w trakcie lektury. Za duży ładunek emocjonalny. Nie chcę czytać takich książek, bo przeraża mnie dowiadywać się tego, czego nie chce nikt nigdy doświadczyć i czego nie życzy się nawet najgorszemy wrogowi..
Abstrahując od tego, muszę przyznać, że to bardzo dobra książka - o życiu, jakie jest i bywa. Mądra, do bólu smutna i przejmująca. Czuć w niej serce- autor sam stracił syna- i to się wyczuwa. Straszny dołek jak czytałam. I dlatego jej nie zapomne. Kto lubi i chce ogromną dawkę emocji ciężkich- niech sięgnie.

1 komentarz:

  1. Myślę, że byłaby interesująca, ale ja właśnie nie lubię sięgać po książki, które aż tak grają na emocjach, bo mam dość wrażliwą naturę :)

    OdpowiedzUsuń