piątek, 21 lutego 2014

''Plastusiowa mama. Wspomnienia o Marii Kownackiej'' Mariola Pryzwan

Każdy z nas, kiedy sięgnie pamięcią do własnego dzieciństwa, wymieni pisarza, który pokolorował mu dziecięcy świat. Bo taką magię mają książki dla dzieci. I tak sobie myślę, jakie to niewdzięczne być pisarzem dla dzieci, bo żyjemy bohaterami, opowieścią, pisarz jest przezroczysty, w czapce niewitce, gdzieś z tyłu, o nim się nie myśli....chyba że po latach:)
Owe wspomnienia o Marii Kownackiej wrzuciły mnie w przestrzeń urokliwą, bezpieczną,w krainę tamtych lat...bo to cudowne dowiedzieć się czegoś o pisarce, która stworzyła ''Plastusiowy pamiętnik''- pamiętam do dziś, w zerówce siedzieliśmy w półkolu, pani przedszkolanka na krzesełku czytała nam przygody ludzika z plasteliny. Takich rzeczy sie nie zapomina. Tak samo bliskie mi są '' Kajtkowe przygody''.
Wspomnienia o pisarce są niezwykle ciekawe. Nie miała męża ani własnych dzieci, zato blisko związana była z rodziną sióstr. Była szczodra- zapisała bliskim swój majątek, wspomagała ich finansowo na różnych etapach życia. Kochała przyrodę ponad wszystko. Nie wiedziałam, że istnieje Plastusiowo- to jej zakupiona działka pełna kwiatów, warzyw, róż oraz domek letni. Strasznie kochała to miejsce, odbudowała je po tym jak pochłonął to miejsce pożar. Ze wspomnień bliskich wynika, że kochała mówić o swoich książkach, żyła swoją twórczością, lubiła komplementy, potrafiła być też stanowcza i łatwo przekreślała ludzi- czasem wystarczała jedna sytuacja,zachowanie i była bezwzględna pod tym względem. Serdeczna, dobra ale i obrażalska. Miała niesamowity kontakt z dziećmi, bardzo je kochała. Dużo podróżowała i ciągle pisała. Podkreślała jak ważny jest kontakt dzieci z przyrodą, do swoich książek bardzo się przygotowywała, zdobywała wiedze. Nie była ładną kobietą ale ponoć zgrabną i wysoką. Jej twórczość to spory dorobek.
Wspomnienia i portret Marii Kownackiej jest moim zdaniem świetnie opracowany i przygotowany. Strasznie się cieszę, że natrafiłam na te książkę. Gorąco polecam.

4 komentarze:

  1. Utwory Marii Kownackiej do których mam szczególny sentyment to "Razem ze słonkiem" opowiadające o kolejnych porach roku i "Szkoła nad obłokami". Wybitna autorka książek dla najmłodszych warto o niej przypominać, cieszę się że ukazała się jej biografia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Plastusiowo - jak to ładnie brzmi. :) Chciałabym tam kiedyś pojechać. Ogólnie z twoich słów wyłania się (mimo tego przekreślania ludzi) bardzo wdzięczny portret niezwykłej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Postać Plastusia przywołuje miłe, beztroskie chwile, pierwsze składane zdania... Nic więc dziwnego, że te książki są tak lubiane przez dzieci - Kownacka wiedziała co w duszy dziecka gra.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zobaczyłam w tytule wyraz "Plastusiowa", wiedziałam, że przez całą recenzję będę się uśmiechać i tak było :) To musi być wyjątkowa lektura.

    OdpowiedzUsuń