czwartek, 6 lutego 2014

Najpierw była perła karaibów- złota brama do Ameryki Południowej...czyli zapierające dech miasto Cartagena de Indias..i śladem noblisty potruchtałam również..:)

 
Bardzo chcę się z wami podzielić podróżą do Kolumbii. Bo warto z kilku powodów. Ten kraj nadal kojarzy się bardzo zle, co jest strasznie niesprawiedliwe bo wiele sie tam zmieniło. Sami mieliśmy obawy, ale zaufałam Ewie i nie żałuję bo dzięki Kolumbia Travel- biuro turystyczne dla Polaków - skorzystałam i dostałam więcej niż oczekiwałam. Biuro oferuje wypoczynek, który nie ma nic wspólnego z masówką, plastikiem ale zato z prawdziwą Kolumbią...gorąco wam polecam, bo dzięki profesjonalnej opiece, podejściu do klienta, można zasmakować prawdziwych, rajskich karaibów i odkryć przepiękny, fascynujący kraj jakim jest Kolumbia. Dużo z mężem podróżujemy, niełatwo się ekstytujemy ale powiem wam, że nam szczęka opadła. Mielismy przewodników tylko dla siebie- wielka różnica i ogromny komfort. A Ewa, to osoba nietuzinkowa, przez lata prowadziła bloga o Kolumbii, wydała książkę o tym kraju, zaufałam jej pasji i fascynacji do tego kraju, bo zna go jak własną kieszeń- uwielbiam ludzi kreatywnych-I warto było, bo teraz stworzyła niesamowite biuro podróży:) To nie jest masówka polecam. http://www.kolumbia.travel/
a tu na facebooku również: https://www.facebook.com/KolumbiaTravel?fref=ts
W Kolumbii wypoczywają Kolumbijczycy. Turyści ze świata to znaczna maleńkość- i to już samo w sobie jest cudne. Prawdziwość. Piękno. Najlepszy wypoczynek nasz do tej pory, najbardziej romantyczny czas we dwoje.

Najpierw pokażę wam Cartagenę de Indias- perła karaibów, niesamowicie romantyczne miasto, seksowne do bólu, bezpieczne, cudna kolonialna architektura, prawdziwość..miasto kradnie serce. Nocowalismy na starówce, ale o hotelu pózniej..w życiu nie opisywałam hotelu gdzie nocuje ale ten! Aż się prosi..
ale najpierw miasto..



Skwerek-Park na starówce.




Kolumbia Travel zapewniło nam przewodnika tylko dla nas, oraz asystentkę. Wow!


Dorożką w nocy..na werandach światełka..magia...
Ciepły wiatr we włosach, salsa dobiegająca z klubów..i skradziono mi serce..
Kolumbia..ach ta Kolumbia..
Dom a raczej rezydencja noblisty Gabriel Garcia Marquez'a, prawie w gacie narobiłam..
Przed domem autora ''Sto lat samotności'':))))))
A teraz o naszym hotelelu na starówce, uznany w 2011 roku za jeden z trzech najbardziej romantycznych hoteli świata, najstarszy dom na starówce..to prawdziwy dom, który należał do hrabiego Pestagua, tylko 11 pokoi, zachowana autentyczna architektura.. intymna obsługa, werandy, hotel ma dusze i magie w sobie..jak cała Cartagena..magia..

Śniadanie..
''Miłość w czasach zarazy'':)
Uczta czytelnicza w magicznym hotelu..


Po prawej nasz pokój, dwie łazienki, sypialnia i pokój dzienny
w drodze na dach..
Na dachu kąpiel, widoki na Cartagenę a w nocy mozna liczyć gwiazdy..;)

Po lewej wejście do hotelu Pestagua

 
                    Odwiedziłam 27 krajów w sumie. W żadnym nie usłyszałam tego, co w Kolumbii.
                     ''Dziękuję, że tu przyjechałaś''

                                                         c.d.n.

6 komentarzy:

  1. Ależ Ci zazdroszczę! Aż miło popatrzeć:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Pani zazdroszczę. Piękne miejsce na zdjęciach a pewnie na żywo jest niesamowicie. <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, pięknie! Marzę o podróżach, może kiedyś się spełni :) Cieszę się, że byliście zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia i super klimatyczne miejsce! Tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Marquez'a. "Sto lat samotności" znam bez mała na pamięć, ale serdecznie polecam książkę kolumbijskiej pisarki Ángeli Becerra "Przedostatnie marzenie" Jest to jedna z piękniejszych powieści o miłości, jakie czytałam. Ciepła i wzruszająca opowieść o niespełnionej miłości, o życiu, o marzeniach i dążeniu do nich.
    http://miedzystronami.blox.pl/tagi_b/136608/literatura-kolumbijska.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki, chętnie się skuszę o te pozycję!!!!!

      Usuń