środa, 19 lutego 2014

'' Kolaże '' Herta Muller

Ktoś z was robił kiedyś kolaże? Nie przypominam sobie, by ktokolwiek tego uczył w szkole. Musi to być nielada przyjemność wycinankowa, która wymaga ogromnej kreatywności, proste to oczywiście nie jest na jakie wygląda. Od ''Kolaży'' Herty Muller oczekiwałam czegoś innego. Niemiecka Noblistka chyba nie ma potrzeby humoru i dowcipu nawet w kolażach, cokolwiek czytam tej wielkiej pisarki jest smutne, okrutne, szare i uwłaczające. I chyba się już rozstaniemy. Oczywiście, jest to swego razu swiadectwo docenione największą nagrodą literacką jaka jest. Ale jakoś tak w przypadku tych kolaży...nie wiem, ta pani ma jakąś obsesję na punkcie zła i wojny, smutku..może tak mocno jest w niej to co przeżyła... nie porwało mnie. Bardziej juz podobały mi się same literki, kolory niż treść.  Takie tam...nie wiem no nie porywające mnie kompletnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz