piątek, 17 stycznia 2014

Z literatury rosyjskiej: '' Nie dochodzą tylko listy nienapisane'' Michaił Szyszkin


Przepiękna powieść. Jak nie lepiej. Pierwszy raz czytałam tak genialne skontruowane listy miłosne dwojga zakochanych platonicznie w sobie ludzi. Ale jakie to listy! To jest mistrzostwo świata, bo wiadomo o banał, powtarzalność w listach zakochanych bardzo łatwo. Ale nie w przypadku tego pisarza. Z nich układają sie pocztówki emocji, meandry życia, losów, i zapachu dni. Życie cieknie, wypływa między słowami, czasem małym strumykiem, innym razem niczym wodospad. Przejrzysty styl, barwny, język na swiatowym poziomie a jednoczesnie czyta sie dobrze, forma nowocześna, język przystępny. Ta książka wciąga, chce się czytać dla tego języka. On i ona. Rozdzieleni, życie w listach ale nie ma tu niczego z półki przeciętnej czy ciekawej literatury kobiecej na leniwą niedziele. To książka bardzo, bardzo dobra. I ciekawa. Smaczek. Gorąco polecam wielbicielom świetnej literatury. A pisarza dodaje do ulubionych. Zresztą mam zamiar w tym roku czytać dużo rosyjskich pisarzy.

3 komentarze:

  1. ach, to ten smakołyk z literatury rosyjskiej :) natychmiast zamawiam, ale mi narobiłaś apetytu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już tytuł brzmi obiecująco ;-).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczytywałam się kiedyś w rosyjskiej literaturze... A ta pozycja wydaje się niesamowita... Zwłaszcza ten motyw "platonicznej" miłości. Tytuł już gdzieś obił mi się o uszy, a po tej recenzji na pewno po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń