piątek, 3 stycznia 2014

Z literatury amerykańskiej: '' Taft '' Ann Patchett

Ann Patchett to jedna z moich ulubionych pisarek, zresztą bardzo doceniona i wielokrotnie nagradzana. Jej książki to obyczajowo-psychologiczne opowieści z głębią przekazu i świetnym warszatem pisarskim. Ma ta pisarka taką własną wrażliwość w piórze, którą przelewa ciekawie w słowa. Po ''Biegnij'', ''Stan zdumienia'' i obsypanym nagrodami ''Bel canto'', przyszła pora na ''Taft''. Początkowo historia nie robiła na mnie wrażenia, miałam takie odczucie, że za wolno się toczy, choć nudno wcale nie było. Myślę, że był to celowy zabieg, bym poznała dokładnie psychikę głównego bohatera.
To opowieść o mężczyznie i jego troskach i zmartwieniach dotyczące syna, który mieszka z matką w innym stanie. John prowadzi pub, zwykłe, nudne życie, poznajemy jego historie związku, i dylematy rodzicielskie. Powieść prowadzana w ciekawy sposób, bo każdy wątek się bardzo sprawnie zazębia i tworzy całość. To taka spokojna, pozornie zwykła opowieść o codziennym życiu mężczyzny, z której jednak można bardzo wiele wyczytać o rodzicielstwie i całą jego problematykę z punktu widzenia mężczyzny, spotkanie młodej kobiety jest dla bohatera tylko kluczem do otwarcia pudełka z przeszłości...

 Czy jest to moja ulubiona powieść tej pisarki? Nie, zdecydowanie ''Taft'' napisane w 1994 roku jest bardzo dobrą powieścią, ale nie przebiło ''Bel canto'' czy ''Biegnij''- obie ślicznie wydane przez wydawnictwo Rebis- polecam! Co nie zmienia faktu, że Ann Patchett to jedna z najlepszych współczesnych amerykańskich pisarek.
Nigdzie nie mogę dostać ''Asystentki magika'', albo zapominam poszukać. Muszę koniecznie połknąć i tę powieść.

4 komentarze:

  1. Witam Pani Moniko. Wiem, że jest już pani dorosła i wgl ale może zechciała by się pani pobawić w Liebster Blig Award. Nominowałem Panią ze względu na to, że to jeden z z moich ulubionych blogów :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ! :P
    http://przeczytane-slowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystian, to że jestem dorosła nie ma znaczenia;) Mi zwyczajnie brakuje czasu na takie zabawy, jestem bardzo zajeta i mam szereg obowiązków, ledwo daje radę notke zamieścić na blogu, dziękuję za wyróżnienie.

      Usuń
  2. Tę pisarkę znam tylko z nazwiska, muszę sięgnąć po jakiś jej utwór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Taft" podobało mi się bardzo, bardziej niż "Stan Zdumienia". ''Bel canto'' i ''Biegnij'' jak na razie w Merlinie brak, ale poczekam cierpliwie.

    OdpowiedzUsuń