niedziela, 12 stycznia 2014

'' Moja firma portretowa '' Hanna Bakuła

Tym razem doświadczyłam coś więcej, niż pakiet rozrywki błyskotliwych myśli, anegdot i sarkazmu autorki wobec otaczającej rzeczywistości. Dowiedziałam się wiele ciekawostek na temat malarstwa takiego od kuchni, tzn jak osoba, która maluje do tego może podchodzić. Co lubi malować a kogo nie i dlaczego. Co jest trudne a co łatwiejsze. Gdzie lubi malowac, co rozprasza i utrudnia sprawę, jakie typy ludzi. Genialna rozrywka, książkę połknęłam na raz. Tym bardziej ciekawe, bo Hanna Bakuła opowiada o portretach znanych nam ludzi.  Co tu dużo mówić. Panią Bakułę uwielbiam, za wszystko. I kupię każdą jej książkę w ciemno.

6 komentarzy:

  1. Hmm... jak gdzieś się przez przypadek na tę książkę natknę, to się skuszę i przeczytam :].

    OdpowiedzUsuń
  2. Także ją połknęłam , podobnie jak WNUCZKOŻONKĘ. Hanna Bakuła -kobieta nietuzinkowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez tak mam, wszystko kupuje Pani Hanny, choć nie zawsze jestem w pełni zachwycona. Firma czeka na szczycie najnowszego stosu, na razie tylko ją przeglądałam. Cieszę się, że warto będzie zostać przy niej na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam, kupuję wszystko Pani Hanny B. chco nie zawsze jestem całkowicie zachwycona. Firmę portretowa mam, ale tylko na razie przejrzałam. Cieszę się, że warto będzie zostać przy niej na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez tak mam, kupuję wszystko Pani Hanny B. chco nie zawsze jestem całkowicie zachwycona. Firmę portretowa mam, ale tylko na razie przejrzałam. Cieszę się, że warto będzie zostać przy niej na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez tak mam, kupuję wszystko Pani Hanny B. chco nie zawsze jestem całkowicie zachwycona. Firmę portretowa mam, ale tylko na razie przejrzałam. Cieszę się, że warto będzie zostać przy niej na dłużej.

    OdpowiedzUsuń