niedziela, 5 stycznia 2014

''Dziecko śniegu'' Eowyn Ivey

Połknęłam na raz. Cudna opowieść tocząca się na Alasce. Zima, dzika natura, trudne warunki atmosferyczne, tajemniczość i prawo przetrwania. To przepiękna historia ludzi, którzy pragną szczęścia- czyli tego, co im dane nie było- posiadanie dziecka i doświadczenie macierzyństwa. Pewne małżeństwo przybywa na Alaskę, by uporać się z tragedią, zapomnieć, zatopić cierpienie w samotni. Pewnego dnia postanawiają ulepić małą dziewczynkę zamiast bałwana...i zaczyna się szerego dziwnych zdarzeń..Książka doceniona i wyróżniona i niezwykle klimatyczna.
Powieść na granicy baśni, nie mogłam się oderwać- uwielbiam realizm magiczny w takim wykonaniu. Przejmująca, czuła, ciepła i smutna historia o odnajdowaniu się na nowo, o przyjazni i szczęściu. Świetnie się czytało. Gorąco polecam.

3 komentarze:

  1. Czytam. Potwierdzam; warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś już czytałam opinię o tej książce, również zachęcającą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Realizm magiczny - i już wiem, że na pewno sięgnę :) To dla mnie słowo klucz do naprawdę świetnych książek, które wciągają w inną rzeczywistość :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń