poniedziałek, 29 grudnia 2014

" Mario Vargas Llosa.Biografia" Tomasz Pindel

Samo zycie tego wybitnego pisarza zapiewa na świetny scenariusz filmowy. Barwne, ciekawe losy, mocna osobowość no ale wystarczy spojrzeć na niego- widać gołym okiem i charakter i osobowość. Nie bede streszczac tutaj jego życia bo po to czyta sie biografie. Tomasz Pindel napisał bardzo ciekawa ksiazke, dotarł do wielu informacji, jest to prosto i dobrze ujęte, zebrane. Duzo zdjec i przede wszystkim to co lubię najbardziej-zycie nakreślone według tego co stworzył-czyli wiele informacji o jego książkach , kiedy pisał, anegdoty itp. Mamy tło społeczne, troszkę historii Peru. Pozycja świetna w moim mniemaniu, oczywiście dla fanów Mario Vargas Llosy.

piątek, 26 grudnia 2014

"Dyskretny bohater" Mario Vargas Llosa

Wszystkim, którym podobała sie powieść "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"- mogą spokojnie i bez zastanowienia sięgnąć po "Dyskretnego bohatera". Ksiazki tego pisarza....nie wiem jak on to robi, poprostu wnikam w ten świat, widzę wszystko, czuje, jestem w Ameryce Południowej ponownie, wtapiam sie w ten świat, choć tak inny i egzotyczny dla nas. On ma taka umiejetność właśnie. Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
Romans, zdrada, intryga, religijna zona, podejrzana dziwna kochanka od lat. Główny bohater dostaje pogróżki i ma zapłacić haracz. Tak zaczyna sie ta powieść. Dobra akcja, kolorowo, bohaterzy , których mogliśmy poznac we wcześniejszych powieściach. Sama przyjemność czytania dla wielbicieli tego pisarza.

Mój guru Javier Marias i druga cześć trylogii:" Twoja twarz jutro. Taniec i sen"

Moja milosc do tego pisarza jest ogromna. Mam nadzieje, ze Nagroda Nobla bedzie jego udziałem w najbliższych latach. Bo pisze niepowtarzalne, ten styl...tego nie da sie podrobic. Gęste myśli, piekne myśli z których tka historie. Nigdy nie dzieje sie duzo i szybko. Ale potok słów jest pod ogromna kontrola, panuje nad tym w mistrzowski sposób. Jakbym miała jednym zdaniem opisać jego styl....człowiek wypowiada na głos co dziesiąta mysl, która leci mu przez głowę ,,,,on je wszystkie porządkuje i spisuje...i tworzy historie.
"Twoja twarz jutro. Taniec i sen" to druga cześć trylogii. Po pierwsza sięgnęłam wiele miesięcy temu, było to pierwsze spotkanie z pisarzem i zachwyt. Potem było " Zakochania" oraz Serce tak białe ", a teraz powrót do trylogii.
Druga częśc podobała mi sie chyba nawet bardziej niż pierwsza. Jest tu wszystko co charakteryzuje pisarza...jest to swoista odyseja filozoficzna. Snucie domysłów. Milion refleksji o naturze człowieka. Główny bohater jest interpretatorem ludzkich zachowań, należy do pewnego stowarzyszenia bez nazwy-dla nich pracuje. Ta książka nic nadal nie wyjaśnia, nie moge sie doczekać momentu, gdy usiądę do ostatniej części.  Dla mnie Javier Marias to mistrz pióra.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

" Kurort Amnezja " Anna Fryczkowska

Polknelam na raz, wchlonelam. Zarwałam noc. Sa takie ksiazki, z których paruja emocje, szczere do bólu, jakiś wiarygodny, niesamowity klimat, atmosfera...
Dwie kobiety. Jedna cierpi na amnezję, druga to kobieta, która niszczy i je jej pamięć od środka.  Zbyt mocne wydarzenia i tragedie.
 Spotykają sie w nadmorskim miasteczku w zimę, jak wiadomo, w tym okresie miejsca takie sa martwe i ciche, zaspane i zimne. Nie ma tutaj ani jednej nudnej sceny czy zbędnej. Wartka akcja, świetny thriller psychologiczny. Groza, zagadka, emocje. Co łączy dwie kobiety? I do czego to doprowadzi? To jest zwyczajnie świetna polska powieść , gorąco polecam. Obok Małgorzaty Wardy, Anna Fryczkowska staje sie druga moja polska pisarka, która uwielbiam. Swietnie piszą te dwie kobiety!

środa, 17 grudnia 2014

"Perełka " Patrick Modiano

Tegoroczny Noblista z dziedziny literatury. Postać kompletnie mi obca choć sięgam często po literaturę francuska, bardzo ja lubię zreszta. Pierwsze spotkanie z pisarzem zaliczam do udanych. Choć nie uważam, ze to jakaś rewelacja, raczej mistrzowską forma, sposób kontrukcji. Nie bede pisać duzo, bo to pierwsza przeczytana książka Noblisty, a doszła już do mnie przesyłka z paroma innymi i na pewno sięgne i wtedy moge sobie wyrobić własne zdanie.
"Perełka" to powieść o tożsamości i czasie. O poszukiwaniu siebie i najgłębszych odpowiedzi w nas samych. Therese nagle na mieście zauważa pewna kobietę -jest to pretekst do wspomnień. Nic jednak nie jest takie jawne i podane na stół. Choć język bardzo przystępny. Kurczowo trzymanie sie czasu, bycie od nim uzależnionym, słabość jednostki, niepewność, szukanie siebie...Paryż jest tez w tej książce jak za mgła, tak jak i bohaterka i ludzie wkoło niej. To książka z tych, po przeczytaniu których zastanawiasz sie o czym w sumie to było. Coś mnie zaintrygowało, coś odrzuca-bo ja generalnie nie lubię ksiazek w typie nieodgadniecia, snuciem historii z niedopowiedzen. Ale to jest jakoś tak ładnie napisane, aż za przystępnie jak na Noblistę, bym powiedziała. W każdym razie sięgne z ochota po następne lektury tego pana, by wyrobić sobie zdanie do końca. Bo jest niejasne. Tak jak odczucia co do tej ksiazki:)

" Zapomniane słowa" Magdalena Budzinska

Ciekawy pomysł na ksiazke, coś innego i w sumie bardzo ważnego. Bo słowa rodzą sie, żyją i umierają. Odchodzą w zapomnienie razem z pokoleniem. Zależą od historii i dekad. To Slowniczek wyrazów archaicznych, okraszony historyjkami i anegdotami. Sa i refleksje i skojarzenia rożnych ludzi. Ciekawa lektura do kolekcji.  Czyta sie powoli. Bo to nie książka na raz do polkniecia. Cieszę sie, ze mam ja w swojej kolekcji. Szczególnie słowo pochodzące z Kresów Wschodnich, skąd wywodzi sie cześć mojej rodziny-było wielka radością do odkrycia, bo moi dziadkowie mówili bardzo często "Naser Matry" itp itd. Cenna książka.

"Olive Kitteridge" Elizabeth Strout

Nie wiedziałam, ze owa książka ukazała sie już wcześniej pod tytułem "Okruchy codzienności"- swoją droga ten pierwszy tytuł był o wiele lepszy moim zdaniem. Kilkanaście opowiadań , osią ksiazki jest postać jednej kobiety. Zbitek codziennych spraw, problemów, tajemnic, zemsty, winy, ludzkich spraw jednym słowem. Mozna sie wtopić w miasteczko i tych ludzi właściwie łatwo. Czy to jest moja ulubiona książka? Nie. Co nie znaczy, jakiś zawód czy coś. Przeczytalam z ciekawością i podobało mi sie. Duzo emocji, zdarzeń, przyjaźni, nienawiści. Cała paleta ludzkiej duszy uwiklanej w okoliczności i trudne losy,

" Miłość z kamienia" Grażyna Jagielska

Smutna powieść do bólu, świadectwo samotności w związku, trudnych, ekstremalnych wyborów. Byc zona korespondenta wojennego....naprawdę niesamowicie intymna to książka, momentami mrozi,  przeraża, zastanawia. Kobieta przebywa w zakładzie psychiatrycznym, ma objawy stresu bojowego. Opowiada swoją historie przypadkowej mężczyźnie, który rownież przebywa w zakładzie. Z czasem potrafi opowiedzieć i otworzyć sie. Ta opowieść to świadectwo wojny o milosc i rodzine. Ból, trwoga, codzienność i nietuzinkowe wybory. I cena. Ogromna. Za zycie w zgodzie z sobą . Rozdziera serce, wbija w fotel. Przytłacza. Smutna i mocna książka.

wtorek, 16 grudnia 2014

Szmira roku: "Ostatnia milosc.Edith Piaf" Christine Laume

Kompletna szmira roku ta książka. Po jaka cholerę to kupiłam- myśl przewodnia podczas czytania już od strony piętnastej - uwaga, polecam o Edif Piaf cudowne książki :"Na balu szczęścia", oraz "Ptak smutnego stulecia". Te dwie pozycje sa fenomenalne, świetne, pełne wartościowych informacji i coś wnoszą. Natomiast szmirka pod tytułem "Ostatnia miłość"-darujcie sobie kochani. Siostra ostatniego kochanka Edith oto opowiada o swojej rodzinie, o tym jak jej brat poznał genialna piosenkarkę, ile zyskał, i ona sama rownież....naprawdę istny koszmarek. Ładna okładka, ale do środka nie zagladajcie. Szkoda pieniędzy.

czwartek, 4 grudnia 2014

"Religa" Dariusz Kortko, Judyta Watola

Historia i biografia najsłynniejszego lekarza, kardiologa w Polsce. Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała o tym wybitnym lekarzu.  Bardzo filmowo, obrazowo, łatwo i ciekawie sie to czyta. Duży plus za formę. Książka dla każdego bez wyjątku. Pewnie świetne dopełnienie filmu "Bogowie", którego nie miałam osobiście jeszcze okazji zobaczyć, ale nie usłyszałam ani jednej przeciętnej opini o tym filmie, wszyscy w zachwycie jak jeden maz.
A owa lektura to poprostu ciekawa rozrywka na jeden wieczór.

sobota, 29 listopada 2014

" Drogi i manowce" Nicolas bouvier, w rozmowie z Lichtenstein-Fall


Fascynujący tekst. Zapis rozmow. Znana francuska dziennikarka w rozmowie z Nicolas Bouvier'em dokonuje niesamowicie ciekawej rzeczy; to prawdziwa opowieści o życiu, "o wszystkim , co nas trzyma przy życiu lub dobija". Wyczuwa sie, iż pisarz czuje sie bardzo komfortowo w towarzystwie tej kobiety i kreśli, opowiada, układa wspomnienia ze swojego życia w intrygujący sposób. Lubię takie książki, spokojne, nieprzebojowe, a jednocześnie, ktore duzo wnoszą i dają, i wciągają na swój własny sposób.

wtorek, 18 listopada 2014

Z literatury francuskiej:"Odchodzę " Jean Echenoz

Po długiej przerwie druga powieść tego francuskiego pisarza.  Kiedyś przeczytałam "Przy fortepianie".
"Odchodzę " troszkę dziwna, troszkę wciągająca, ma swój urok, choć końcowe rozwiązania na mój gust mogły byc lepsze.  Główny bohater prowadzi malutka galerie sztuki współczesnej, powieść zaczyna sie w momencie, gdy odchodzi od zony. Jest i wątek kryminalny, podróż  na Antarktydę, kradzież skrzyni z tamtąd z cennymi dziełami sztuki. Owa podróż przeplata sie z refleksjami na temat własnego życia, licznych przygód z kobietami, trudności z pogodzeniem sie z wiekiem- Felix chce byc młody, jedyne co mu o tym przypomina, ile ma lat, to jego doktor. Dziwnawa powieść, choć coś jest w pisaniu Jean Echenoz'a, ze mnie wciąga. Czasem mam takie okresy czytelnicze, ze nie sięgam po przebojowe nowości, tylko chwytam z błękitnych półek książki nietknięte, kupione już bardzo dawno ktore stercza tam w ciszy. Masę mam takich książek...a teraz mam chwilowo ten czas. I biorę kolejna...

sobota, 15 listopada 2014

Z literatury izraelskiej:" Wsród swoich" Amos Oz

Jest uwazany i okrzyknięty najwybitniejszym izraelskim pisarzem.  Nie moge przyznać, ze to mój kochany pisarz, ale jest coś takiego w jego sposobie pisania, ze mnie ciekawi i chce czytać. "Wsród swoich" to osiem opowiadań. Osia tych krótkich form  sa wszystkie doświadczenia, przeżycia i lata, ktore  spędził w kibucu. Jak zawsze mamy tutaj problem osamotnienia, jakiejś czyhajacej trwogi. Odnajdywanie sie jednostki w specyficznym środowisku. Nie powiem żebym była jakaś zachwycona, ale po tej lekturze naprawdę nastąpiła jakaś cisza, coś drgnęło. Coś dało do myślenia. To chyba klimat i mistrzowski sposób pisania. Powala chyba ta prostota pisania, która jednak fenomenalnie oddaje puls życia i jego kolory i jest to bardzo bliskie i ludzkie.

piątek, 14 listopada 2014

Z literatury hiszpańskiej:" Chlodny dotyk" Albert Sanchez Pinol

Książka absolutnie rewelacyjna. Perełka. Uwielbiam takie powieści. Granice człowieczeństwa, ktore sie zacierają, samotność i miłość, braterstwo i nienawiść, walka o przetrwanie, barbarzyństwo i rozum....szaleństwo i pasja. Mała wyspa koło Antarktydy... Na rok przyjeżdża tutaj pewien meterolog. Jedna latarnia, drugi człowiek i milion nieoczekiwanych wrogów..."Chlodny dotyk" to duża dawka emocji, wciąga i intryguje. Człowiek bez maski, w którym odzywają sie pierwotne instynkty.
Następny hiszpański pisarz, którego wpisuje na listę przeczytać wszystko co napisał. Powieść bardzo uznana i przetłumaczona na wiele języków. Książka dostarczyła mi mnóstwo dobrych przeżyć. I ona przeleżała na mojej polce nietknięta kawał czasu..!!!
Od paru lat kupowałam pozycje z wydawnictwa Noir sur blanc, choć sa to książki o bardzo niepozornych, nieprzebojowych okładkach ale intrygują. Mam teraz ochotę częściej po nie sięgać. I już wyszukuje nowe z merlina z tej serii. Ale najpierw przeczytam, ktore posiadam. A "Chlodny dotyk" gorąco polecam!

piątek, 7 listopada 2014

" Królowa śniegu " Michael Cunningham

Moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem, udane. Książka klimatyczna i intrygująca , zmusza do trwania w danej jednej chwili i przeżycia jej od paru stron. Ciekawy pisarz bez dwóch zdań.
Nowy Jork, w jednym mieszkaniu toczą sie losy paru ludzi. Barrett -otyły, pogubiony, po rozstaniu człowiek, który nie mając wyboru wprowadził sie do brata- Tyler to niespełniony artysta, ciagle czekający na swój "moment", opiekuje sie swoją dziewczyna, chora na raka, pisze dla niej piosenkę ślubna i nie moze sobie z tym poradzić. Jego dziewczyna mieszka rownież z nim. Ukojenia i zapomnienia Tyler szuka w narkotykach. Bett walczy o zycie i niespodziewanie pomaga jej przyjaciółka Liz. Barrett nagle jest światkiem dziwnego zjawiska na niebie...
Wszyscy ci trzej ludzie sa niesamowicie zagubieni i toczą odrębna, inna walkę ze sobą samym i życiem.
 Pisarz w niesamowity sposób pokazuje drogę każdego z nich, jest w tym mnóstwo empatii i zrozumienia.W tle nowojorska zima, samotność wielkiego miasta, przemijanie. Każdy z nich przechodzi wielka zmianę, każda zupełnie inna. To książka, której główna osią sa zakamarki ludzkiej duszy. Powieść  spokojna, smutna, zimna, symboliczna, swietnie napisana. Dziwna i wzbudzajaca ciekawość. Powiedziałbym oryginalna na swój sposób. Cieszę sie, ze sięgnęłam po twórczość tego pisarza, to jego najnowsza powieść. Myśle, ze skusze sie na poprzednie.

"Wiza do Iranu" Artur Orzech

Iran jest mi bliski tylko z opowieści przyjaciół, z którymi chodzimy na obiad raz w miesiącu. Zawsze sie dopytuje, bo lubię, widziałam nawet wesele na DVD irańskie z ubiegłego roku, szczeka mi opadła( jedna orkiestra w ogrodzie i catering, drugi zespół w środku, śmiesznie tańczący ludzie, taniec młodej pary z nożami,wszystko na bogato a jednocześnie nowocześnie). Wiem tez o niesamowitej jaskini, która chciałabym zobaczyć, niestety nie ma o niej w książkę, a jest ogromna i turystycznie mozna płynąc lodziami po niej.
Pan Artur Orzech kojarzy mi sie z festiwalem w Opolu z lat dziewięćdziesiątych, pięknie, z klasa, swoim ładnym głosem zapowiadał artystów. Długo nie wiedziałam, ze jest wykładowca na uniwersytecie, ze zna perski, kulturę irańska, ze jest pasjonatem i znawca oraz tłumaczem w tej dziedzinie.
Książka jest bardzo metodyczna i profesorka, okraszone zdjęciami i niestety przeplatana ciagle rozdziałami pod tytułem " W oczekiwaniu na wizę " nie dość ze tytuł "Wiza do Iranu" to jeszcze to. Nie rozumiem tego, wydaje mi sie ten zabieg kompletnie zbędny. Już na wstepie jest o tym ze trudno zdobyć wizę do Iranu oraz zdanie "Iran to nie Irak" pojawia sie kilkakrotnie. Miałam takie wrażenie, ze autor nie do końca wierzy, iż ludzie czytają ze zrozumieniem. Ja naprawdę rozumiem zdanie Iran to nie Irak, czy muszę czytać te wplecione powtórki? Mie wiem, moze pan Artur Orzech to tak wielki pasjonata, ze chciał mieć pewność, ze wszystko każdy zrozumie, jeśli tak to przedobrzyl.
Abstrahując od tego, pozycja jest na pewno cenna, bo to solidne i ciekawe informacje na temat tego mistycznego, fascynujacego kraju.

niedziela, 26 października 2014

" Cień " Monika Rakusa

Na prozę Moniki Rakusy natknęłam sie dzięki serii z miotła, która uwielbiam od samego początku czyli roku 2005, i kupuje wszystko co wychodzi od lat. Dwie powieści tej pisarki podobały mi sie. Mam wrażenie, ze pisarka oscyluje na granicy wysublimowanej, z górnej Polki prozy i prostego, przestępnego języka -bardzo mi to przypadło do gustu.
Tym razem mamy zbiór opowiadań , przepiękna okładka, pierwsze opowiadanie zabrało mnie od razu. Reszta już średnio, rozkojarzylam sie, choć starałam sie wbić w wątek. Zdecydowanie wole prozę tej pisarki ale i nie żałuje, ze sięgnęłam po te opowiadania.

czwartek, 23 października 2014

"Zycie jest piosenka" Jacek Cygan

Jeśli słyszeliście kiedykolwiek wywiady z Jackiem Cyganem, ta książka wyda wam sie od razu szczera i bardzo jego. Anegdotki, wspomnienia wokół każdej słynnej piosenki, pora roku, małe, zwykle chwile. Puenty w jego stylu. Bardzo jego i od serca, w jego stylu. Kto nigdy nie widział rozmów tego pana-moze mieć mieszane odczucia. Bo zależy czego sie oczekuje. Tutaj chodzi o historie, zabawne, ciepłe ktore były tłem do chwili, gdy powstawał kolejny przebój.
Bardzo podobała mi sie ta podróż poprzez jego przepiękne teksty. Bo pan Cygan to nie tekściarz ...to dla mnie poeta, i dla wielu. Nie wiem jak on to robi ale pisze nieziemsko...mijają lata. A jego piosenki nadal żyją. Kto dziś tak pisze? Ilu ich jest? Garsta...

środa, 22 października 2014

"Naga prawda o seksmisji" Juliusz Machulski, Jacek Szczerba

Kto nie oglądał tego filmu? Klasyka nad klasykami. Wielki ewenement w szarej, biednej, komunistycznej Polsce nagle powstaje futurystyczna komedia...jak to możliwe i jak sie mogło udać w czasach, gdzie o rekwizyty, scenografię, stroje-to była ciężka sprawa-krawca po całym kraju sie szukało..lub pleneru. Książka jest krótka, druga cześć to scenariusz. Wyśmienita rozrywka o kręcenie i powstawaniu kultowej "Seksmisji" zdjęcia, anegdoty, dialogi, wspomnienia. Np:" kobieta mnie bije" to tekst wymyślony na poczekanie podczas sceny przez Jerzego Sthura. Kto wymyślił futurystycznej jajka odkręcane? Do kogo należała willa z ostatnich scen? Itp itd...niesamowita rozrywka, tylko za krótka. Uwielbiam takie smaczki i omawiania detali.

niedziela, 19 października 2014

"Siostra Zygmunta Freuda" Goce Smilevski

Intrygującą, tajemnicza powieść. Poprzez historie siostry Zygmunta Fruda, jej wspomnienia, fragmenty wydarzeń, tak naprawdę , można dopełnić sobie obrazek słynnego austriackiego neurologa i psychiatry. Bardzo fajna struktura książki. Nie jest to powieść przebojowa ani nie wywołała we  mnie specjalnie zachwytów jakichkolwiek, ale zdecydowania podobała mi sie ta pozycja. Spokojna, ciekawa, dobrze napisana historia słabszej siostry, uwiklanej w klatce problemów rodzinnych. Momentami nie jasno jak dla mnie. Siostra psychiatry zanurzają sie w szaleństwa całe zycie..Ta powieść została bardzo doceniona i zgadzam sie z tym, ze "ma coś w sobie"

wtorek, 14 października 2014

" Zaklinacz koni" Nicholas Evans

Pewnie bede jedyna osoba, której ta powieść jakoś nie zachwyciła dogłębnie. Postanowiłam poraz setny sięgać po książki, które stoją od lat na błękitnych polkach nadal wyczekujących swojej kolejności. Mam nadzieje, ze słowa sobie dotrzymam. Nicholas Evans to pisarz, którego książka " Serce w ogniu" bardzo przypadła mi do gustu pare lat temu. Tym razem jakoś inaczej było. Myśle, ze głownie ze względu na tematykę.
"Zaklinacz koni" to opowieść o dziewczynce, która kocha konie. Ulega wypadkowi, jej matka szuka kogoś, kto wyleczy jej konia, tym samym zaklinacz koni-owy mężczyzna, który potrafi oddziaływać na psychikę koni- zmienia zycie całej rodziny. Ciepła powieść o przyjaźni, miłości, wewnętrznej przemianie. Myśle , ze to genialna powieść dla miłośników koni- ja do nich nie należę. Jeździłam na koniu na Dominikanie i w Holandii, jednak nie mam tego typu zainteresowań, konie zwyczajnie sa mi obojętne i nie umiem wskrzesić w sobie tych fascynacji chodzenia do stajni, jazd i wszystko co z tm zwiazane. Oczywiście wierze ze to bardzo mądre zwierzęta i oczywiście sa przepiękne. Powieść bardzo spokojna, filmowa, ciepła. Niestety jakoś nie przypadła mi do serca. Nie porwało.

sobota, 11 października 2014

"Korea Północna. Tajna misja w kraju wielkiego blefu" John Sweeney

Niesamowicie ciekawy dokument. Człowiek sie cały czas zastanawia czy to film, czy groteska i jak to możliwe-a jednak jest taki kraj na świecie. Gdzie rządzi czlowiek, który nie żyje od dwudziestu lat, gdzie w szpitalach nie ma pacjentów a fabryka wody jest bezludna. Cieżko szukać supermarketów czy reklam. Ale wszędzie sa zdjęcia trzech grubaskow-dziadka-ojca-syna. W kraju gdzie ludzie sa przeraźliwie chudzi i panuje głód. No i obozy pracy...dziwne, ze cała ta polityka i system nadal przetrwały, ze nikt nie ingeruje..ufff . Tyrania i rezim I wyprane mozgi milionow ludzi.
Ciesze sie, ze siegnelam po te pozycje - wiele ciekawych informacji, mozna lepiej zrozumiec I poznac "system". A wszystko to dzięki dziennikarzowi BBC -John Sweeney , który pod przykrywka podróży bacznie śledzi i obserwuje co sie dzieje w tym kraju, gdzie obcokrajowiec nie może nawet zrobić zdjec. Książkę gorąco polecam nawet tym, którzy nie sięgają, jak ja, często po reportaże. Warto.

czwartek, 9 października 2014

" Pęknięte miasto Bieslan" Zbigniew Pawlak, Jerzy A. Wlazło

Nowy rok szkolny to czas szczególny dla dzieci i rodziców. Nowe książki, nowe przybory, buty i nowy rok nauki. Było jednak takie rozpoczęcie roku szkolnego, który nie przysnilo by sie żadnym filozofom...szkoła w Biesłanie. Któż nie pamięta tej tragedii, która do tej pory, nawet po latach, trudno pojąć i zrozumieć ? A przede wszystkim uwierzyć . Dramat to mało powiedziane. To jakiś niewyobrażalny koszmar. Z samego rana, nagle podczas rozpoczęcia roku szkolnego wtargnęła banda bojowników. Zginęło 334 ludzi. Połowa to niczemu winne małe dzieci.
Reportaż jest niesłychanie przejmujący, Zbigniew Pawlak, opisuje to wszystko w dwóch przestrzeniach. Bo był tam na miejscu pare dni po tragedii....a następnie wraca po 10 latach. Cieżko to sie czyta, pięknie napisane, tak, ze rozrywa serce . Prosto, dosadnie, ciekawie, z niesamowita rzetelnością dziennikarska ale i ludzkim sercem. Porazil mnie ten dokument. Obraz Kaukazu wyłania sie jeden-jest to dziki, nieobliczalny, kolorowy, bez porządku obszar. Jest tu wszystko, odwaga, ból, tęsknota, żałoba, zwyczaje i serce ludzi z Bieslanu. Podziały i wspólnota.Bardzo dobry reportaż , po którym cieżko zasnąć.

środa, 8 października 2014

" Miasto z lodu" Małgorzata Warda

Mała, górska miejscowość przysypana śniegiem. Zima w całej kraksie. W takiej sceneri rozgrywa sie najnowsza powieść Małgorzaty Wardy. Tutaj postanawiają zatrzymać sie na dłużej dwie osoby-matka i córka. Ich wież jest zawiła i trudna bo prawie sie nie znają. Trzydziestoparolatka, atrakcyjna, seksowna, otwarta i poszukująca akceptacji kobieta- matka, cierpiąca na chorobę dwubiegunowa. Zupelnie nie pasuje swoim wyglądem do małej wsi- zdecydowanie szokuje i intryguje ludzi, wyróżnia sie strojem. W jakiś sposób jest to symbol jej samotności i zagubienia. Jej córka, to trzynastolatka, dziecko, które chce chronić swoją mamę bo to jej mama. Choć jej nie zna  bo nie przebywała z nią często -wierzy i ufa, ze tym razem wszystko będzie inaczej, ze podczas tej podróży wszystko sie odmieni i ułoży. Jest w tej postaci coś wzruszajacego, czystego i niewinnego.Powieść w przejmujący sposób opisuje trudne relacje rodzinne, obdziera jednostronne myślenie o winie i wyborach w życiu oraz o chorobie.  Wypadek w górach rozpoczyna lawinę zdarzeń i otwiera puszkę pandory rożnych emocji.
Ludzka nienawiść, agresja, choroba, miłości dziecka ,walka o siebie i innych, samotna matka i jej wybory. Książka napisana malowniczo i pięknie , ciekawa narracja, historia wciąga. Książka stawia pytania i daje do myślenia.
 Po paru powieściach o zaginięciu- pisarka powraca świeżo, intrygująco i  wyraziście -porusza w przejmujący sposób nowe trudne pytania. Świetna powieść. Wręcz filmowa. Chyba poraz pierwszy to główne bohaterki sa tak mocne, wyraziste wręcz filmowe. Zawsze dla mnie w poprzednich książkach była to jakaś drugoplanowa postać. Tym razem jest odwrotnie. Gorąco polecam. Bardzo dobra powieść.

wtorek, 7 października 2014

" Seksbomby PRL'u" Krzysztof Tomasik

Kto czyta w miarę regularnie moje notki, pewnie zauważył , ze często sięgam po wspomnienia, biografie, wywiady itp. W sumie to już cały regał sie uzbierał w mojej biblioteczce. Muszę zacząć bardziej sie przyglądać bo zaczęło pojawiać sie naprawdę wiele książek na jedno kopyto lub o podobnej tematyce, lub mieli sie to samo tylko pod innym tytułem. Kupuje nałogowo od lat i śledzę wiec wiem co wychodzi w tej dziedzinie i zdecydowanie teraz jest wielkie bum na tego typu książki.
Wielkie divy, boginiami urody w PRL'u- czyta sie owa książkę  bardzo dobrze i przyjemnie. Zdecydowanie warto sięgnąć . Wiele ciekawych zdjeć z gazet z dawnych lat. Jędrusik, Szapołowska, Figura, Brylska. Ciekawe opisy karier, filmów z ich udziałami. Dobra rozrywka z dozą wiedzy.

" Polskie morderczynie" Katarzyna Bonda

Krew w żyłach zastyga jak czyta sie te książkę. Ciągła gra na emocjach czytelnika no bo bez przerwy te dwie skrajności- morderstwo, zbrodnie.....oraz człowieczka twarz- każdej z tych kobiet. Bo każda morderczymi ma swoją historie, opowieść o życiu przed- sa to niewyobrażalnie okropne historie...doręczone, bite, gwalcone, pozbawione miłości od najwcześniejszych lat. Ale nie zawsze. Nie ma reguły...
Wszystko w tych zebranych rozmowach przeraża i daje do myślenia. Mętlik uczuć, skrajnych emocji. Postać i twarze zła. Nasuwa sie refleksja-nie ma skutku bez przyczyny.  Nie jest to pozycja na miły i przyjemny relaks. Ciekawy i świetny pomysł by przedstawić polskie morderczynie. Cieżko mi sie zasypialo po tej lekturze...

piątek, 3 października 2014

Ian McEwan:" The Children act"

Nowiutka, jeszcze ciepła z pod pióra , zdecydowanie jedna z najważniejszych nowości wrześniowych na wyspach. Kto czyta moje notatki, ten wie, jakim uwielbieniem darze tego pisarza. Pozostaje mi już zawsze czekać tylko na kolejna powieść bo przeczytałam wszystkie trzynascie książek. Cieszy fakt, ze o tej powieści słychać w mediach. Książka potwornie droga 19 euro,  to naprawdę dużo nawet tutaj za książkę w księgarni a jednak ludzie kupują. Sprzedaje sie swietnie z tego co wyczytałam. Zreszta tu w Irlandii zawsze księgarnie sa oblegane-ludzie kochają czytać.
 Fiona- kobieta w średnim wieku, wysokiej rangi sędzia, od spraw kontrowersyjnych, trudnych, spełniona i aktywna zawodowo, autorytet w swojej branży. Poznajemy ja w momencie bardzo przełomowym -otóż jej wieloletnie, bezdzietne małżeństwo przechodzi poważny kryzys. Miłość przerodziła sie w przyjaźń jak miedzy rodzeństwem i oto malzonek postanawia to skonfrontować. W miedzy czasie toczy sie niezwykła, ważna sprawa sądowa ...rodzice, świadkowie Jechowi maja bardzo chorego syna, który jeśli nie zdecyduje sie na transfuzję  krwi - wkrótce umrze...prawo i religia, decyzje dorosłych..Fiona i siedemnastoletni Adam nawiązują znajomość ...Ian McEwan w najnowszej powieści bierze pod lupę zlozonosc szczęścia i nieszczęścia. Ukazuje skomplikowana stronę każdej uprzejmnosci i dobrych intencji.  Spokojna powieść naszpikowana głębokimi pytaniami. przypomina mi trochę  " Na plazy w Chelsely"- oczywiście nie wątkiem ale duchem i nastrojem książki. Uwielbiam wnikać w świat tego pisarza. Pięknie napisana, intrygująca powieść. Dla wielbicieli pisarza-smaczek.

wtorek, 30 września 2014

Wow! " Mr.Pebble i Gruda" Mariusz Ziomecki

Piękna,wielowarstwowa, szeroka powieść. Przemyślana, napisana swietnie i z rozmachem-ale uwaga- napisana dla ludzi. To sie chce czytać. Jest od serca, z jajem, dowcipnie i wzruszająco. A przede wszystkim głęboko. Pomimo, ze powieść obszerna a czytanie zajęło mi dobrych pare tygodni- dziwnym trafem-co rzadko mi sie zdarza-wcale nie byłam rozbita -bez problemu w sekundę wbijalam sie dalej w opowieść. Autor panuje nad wszystkim lekko, płynnie i swobodnie. Nie znałam pana Mariusza Ziomeckiego, postać mi kompletnie obca. Książkę podarowała mi Kasia Hordyniec:" Przeczytaj! Wiem, ze ci sie bardzo spodoba!-skwitowała krótko i na temat. I tak zrobiłam. I jestem jej za to bardzo wdzięczna.
 Dlaczego jest to książka niezwykła? Bo nie ma tu papierowych bohaterów, taka rodzinka, ze sa przed twoimi oczami i od razu ich pamiętasz, zreszta jak oni ze sobą rozmawiają -genialnie. Główny  bohater- to rownież ciekawa postać- która intryguje od samego początku -poeta Jan Kamyk, zaczyna nam snuć swoją opowieść od tragicznego indycentu- jego żona popełnia samobójstwo. Ucieka z szarej polski lat 80tych do Ameryki, gdzie wiedzie całkiem fajne życie z dała od typowych początków ówczesnej Polonii. Wychowuje samotnie syna, nie jest ciapa ani wupierdkiem-radzi sobie swietnie i z życiem i kobietami i praca. Ale pewnego dnia dosięga go przeszłość...a dokładnie dziennikarz z tajemnicza kaseta. Jest wiec podróż do Polski, na bazie której mamy tak naprawdę szeroki opis zmian ustrojowych w Polsce i lata 90te. Dawni przyjaciele, dawne sprawy, historia kraju genialnie wpleciona w wątki bohatera i jego rodziny.
Przyjaźń, miłość i historia. Cieżko sie opisuje te powieść bo ja zwyczajnie warto przeczytać. Bardzo, bardzo mi sie podobała. Jeśli mam sie czegoś czepiać to tytuł- logiczny, sensowny owszem ale moim zdaniem przekombinowany- nie jestem w stanie zapamiętać choć angielski znam biegle- dla mnie to kamyk i piasek. Inaczej nie zapamiętam. Okładka tez nie powala, jak rzuciam oczy na nią poraz pierwszy wydawało mi sie ze to Jezus Chrystus. Ale to błahostki. Gorąco polecam wam te powieść, swietnie sie to czyta.

poniedziałek, 29 września 2014

"Dekalog szczęścia " Beata Pawłowicz

Rozmowy o życiu, miłości, przyjaźni, rozwodach,seksie,śmierci, żałobie, szczęściu, jednym słowem- o ludzkich sprawach, problemach, wyzwaniach, dramatach i pojęciu szczęścia. Rozmowy, z których można coś wyluskac dla siebie albo odkryć coś o czym sie zapomniało. Zawsze zwracam uwagę co wydaje Zwierciadło, stad zauważyłam i postanowiłam poczytać w wolnym czasie. Książka moim zdaniem mądra i ciekawa i nie irytuje. Zachęca. Mam czasem wrażenie, ze jest jakaś taka niepisana moda na bycie na nie do poradników czy rozmów psychologicznych. W tym zwariowanym świecie - warto czasem moim zdaniem posłuchać mądrych słów.

piątek, 26 września 2014

" Sonka "Ignacy Karpowicz

Głośna książka , reklamowana, omawiana w tv, polecana. Nagle wszyscy artyści czytają i reklamują te powieść . Dziwy. Bardzo podobał mi sie język , uznanie i ogromny plus za formę. I to było by na tyle. Mam przesyt powielania tematyki wojennej a już najbardziej te tendencje, ze właśnie tylko takie książki są uznane i sie o nich mówi. Zwyczajnie irytuje mnie ta ciasnota rynkowa w Polsce.Dotknij tematu wojennego-będzie nominacja do Nike. Bohaterzy średni , nie zachwycają. Są opisywani z daleka- kolejna polska  tendencja. Oczywiście to sie już zmienia w co wierze i na co czekam. Co nie zmienia faktu, ze to bardzo dobrze napisana książka.  Historia wiejskiej kobiety z Kresów , której życie skończyło sie dawno temu. Ale nie mój typ. Raczej kolejna wielka proza Polska dla 3 procent ludzi- a ja wole podejście inne- książka powinna być dla każdego. Bo pisze sie dla ludzi.

czwartek, 25 września 2014

Wow,wow,wow!!!!!! Genialna Jojo Moyes powracaaaa z najnowsza powieścią :" The one plus one"

Jono Moyes to autorka "Zanim sie pojawiłes", które polecałam wam w spazmatycznym zachwycie i mokrych gaciach. A oto właśnie najnowsza powieść pisarki, narazie ukazała sie na wyspach, pochlonelam na raz dosłownie -świetna. Przejmująca, prawdziwa, dotykająca serca, śmieszna, od pierwszej kartki jesteś w powieści. Bestseller już u nas- całkiem zasłużony bo takie książki chce czytać- emocje emocje emocje. O czym tym razem? Ano o dwojga ludzi z dwóch rożnych światów. Mamy egoistycznego zapracowanego karierowicza, oraz młoda matkę dwójki dzieci i ogromnego psa. Wesoła rodzinka, nasza bohaterka ciągnie wszystko sama na barkach. Dwa światy spotykają sie w momencie przełomowym w ich życiu-jak zwykle genialne sceny, dialogi, nic nie jest na sile ani zbędne -to sie chce czytać na raz i nie ma sie dość. Podróż , dowcip, rodzące sie uczucie i samo życie Polecam!!!!!!!!!!! Nie przegapić!!!! To jest genialnie napisane!!!!!

" Zgubieni " Charlotte Rogan

Powieść czyta sie zadziwiająco przyjemnie i szybko. Intymny, z serducha, wiarygodny styl narracji. Młoda mężatka opowiada o podróży statkiem, która kończy sie tragedia i walka o przetrwanie. Szalupa, w której jest za dużo ludzi...jak przeżyć godnie i do jakich czynów można sie posuwać by walczyć o życie ? Jest i proces i kara potem. Książka ma w sobie coś wyjątkowego- jakiś strach, grozę oraz intrygujące wydarzenia...czułam sie jakbym była z nimi wszystkimi w tej szalupie i dokonywała potwornie trudnych wyborów...Świetna powieść.

środa, 24 września 2014

"Mary Poppins wraca"P.L. Travers

Druga cześć powieści o najsłynniejszej niani swiata. Cudny powrót , odświeżenie po wielu latach drugiej części. Czyta sie teraz inaczej, zauważam szczegóły, pewnych rzeczy kompletnie nie pamietam. Najbardziej zafascynował mnie podniebny cyrk-co za magia i wyobraźnia ! Myśle, ze kolejne części będzie czytać sie jak pierwszy raz-co jest swego rodzaju bardzo ekscytujące. Pamiętałam tylko pierwsza cześć , reszta umknęła z głowy wiec z podwójna radością wracam to tej serii. Czysta przyjemność i wyluskanie kolejnych szczegółów o intrygującej Mary Poppins.

" Kate.Ksiezna Cambridge" Marcia Moody

To przyjemna pozycja na relaks, lepsza niż poszczególne artykuły w gazetach-jeśli interesuje was monarchia angielska, warto sięgnąć. Mamy tutaj o życiu Kate, jej rodziny. Zebrane i ułożone wszystkie informacje. Chyba największym zaskoczeniem było dla mnie fakt, ze mała Kate mieszkała w Jordanii przez rok. Tego typu książki czytam, kiedy wietrze głowę. Solidnie przygotowana książka.Monarcha brytyjska przeszła spora metamorfozę , myśle, ze to tylko początek zmian, prawdopodobnie. Definitywnie Kate i William są bardziej ludzcy i wnoszą w angielska, skostniała monarchie dużo świeżości.

" Poprostu Whitney. Historia supergwiazdy."James Robert Parish

Kiedy tkwi sie  w toksycznym związku, należy odpalac wrotki i zmykac w sina dal. Natychmiast. Ta kobieta zrobiła to za późno, długo walczyła o uczucie, które było jedynie destrukcyjne. Presja, pieniądze, sława, oczekiwania- wszystko to nie pomogło-jak i bycie religijna osoba -rownież utrudnilo. W wywiadzie pod koniec życia przyznała wspominając swój przeszły związek -ze wzięła sobie przysięgę malzenska bardzo do serca. Za cenę wyrzekniecia sie siebie samej, umniejszania siebie...Książka opowiadająca o życiu  kobiety obdarzonej wielkim,  jedynym w swoim rodzaju głosie-nasuwa rownież myśl, iż nawet jeśli pochodzi sie z dobrej, kochającej, szacowanej rodziny-nie chroni to człowieka przed zagłada. Nie potrafię ocenić tej książki bo nie czytałam niczego innego na temat piosenkarki. Nie jest to z pewnością cukierkowa opowieść ani skandaliczna. Zostaną piosenki i filmy. A taki głos z pewnością już sie drugi raz nie narodzi. I to warto zapamiętać.

'' The End of Normal'' Stephanie Madoff Mack

Bardzo latwo przestac widziec ludzi, a zauwazac co posiadaja i miec odczucia wobec nich poprzez pryzmat statusu spolecznego. Stephanie Madoff przejmujaco i z serca opisuje swoje szczesliwe zycie w Nowym Jorku ktore leglo w gruzach w jednej chwili. Dramat, ktory bedzie trwal jeszcze dlugo i odbije sie na jej dzeciach.. Jej teść to amerykański finansista -bilioner , który stworzył piramidę finansowa -Bernie Madoff- jak zapewne słyszeliście pare lat temu-okazał sie wielkim oszustem za co został skazany. Miliony ludzi straciło dorobek życia. Kłamstwo ,które rozbiło rodzine, doprowadziło do tragedii. Syn oszusta popełnił samobójstwo. Książka jest hołdem jego zony, która została z dwójka małych dzieci. Opowieść o miłości , życiu uprzywilejowanym i tragedii nagłej i życiu po. Książka ciepła i przejmująca taka od serca pisana bez narzekania czy wybielania. Nie ważne co mamy-wszystkich dosięga życie . A ono jest jakie jest. Podobała mi sie ta książka .

wtorek, 26 sierpnia 2014

''A single breath'' Lucy Clarke

Warto zwrócić uwagę na tę pisarkę. Ma jeszcze na koncie jedną powieść i z pewnością sięgnę. Dobry thriller, trzymający w napięciu, zaskakujące ciągle wydarzenia- nudno nie jest ani przez chwile. Powieść zaczyna się pewnego ranka, młode małżeństwo nocuje u rodziców. Z samego ranka, nad zatokę mąż idzie przejść się pomimo porywistego wiatru, pomimo, że pogoda jest okropna. Jeden pocałunek z rana na pożegnanie w łóżku i..parę minut później świat Evy nie tylko się zmienia....Mąż ginie porwany przez falę, a.od tego momentu Eva nie tylko musi przeżyć żałobę, ale odkrywa sekret za sekretem, zagadki, pytania bez odpowiedzi...oraz kłamstwa. Wyrusza do Tasmanii, do rodziny męża, gdzie nic nie klei się ani nie ma logicznego wyjaśnienia. Kim jest brat męża, ojciec...i jak sprostać i unieść kolejne odkrycia? Bardzo dobra rozrywka. Bardzo dobry thriller. :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Z literatury izraelskiej: ''Neuland'' Eshkol Nevo

Intrygująca powieść. Każdy bohater wyrusza w podróż, poszukuje odpowiedzi w sobie i w innych. W tle rodząca się miłość, historyk Doris, który kocha swojego syna nad życie oraz Inbar- kobieta, która próbuje poradzić sobie z samobójstwem swojego brata.Spotykają się w obcym miejscu i rodzi się między nimi uczucie.
 Eshkol Nevo, nowy, popularny i coraz bardziej uznany pisarz izraelski mierzy się w tej powieści z historią trzech pokoleń ludzi z Izraela. Wielkie wyzwanie, mamy tu dziedzictwo kulturowe, miłość, samotność, początki syjonizmu. Powieść bardzo dobra, ciekawa, jeśli mam się do czegoś przyczepić- główni bohaterzy są jak dla mnie ciut za płytko opisani, ich charakter i osobowość jest troszkę bez iskry. Może w tej bombie zagadnień nie można było inaczej. Reszta pisarzowi, moim zdaniem się udała. Z rozmachem udokumentowana podróż do źródeł z perspektwy kilku pokoleń.

wtorek, 19 sierpnia 2014

WOW! Z literatury Norweskiej: ''Stulecie'' Herbjorg Wassmo

Genialna powieść. Od pierwszej strony przepadłam, od samego początku wessały mnie losy trzech kobiet. To naprawdę przepięknie napisana powieść, która porusza, intryguje, wciąga i przenosi nas w sekundę do Norwegii i wręcz zmusza, byśmy podróżowali przez stulecie z bohaterkami. Na dodatek- kontstrukcja powieści- świetna, niebanalna. Następny deserek- język, cudny przekład, barwny, obrazowo, soczysty i zarazem prosty język. Emocje. Wszystko przeżywałam z tymi kobietami. Taki czar i urok ma ta książka, która jest swego rodzaju dziełem. Gorąco polecam. To powieść o tęsknotach, nadziejach, mężczyznach, dzieciach, prawdziwym życiu, tragediach. Pisarka napisała ją na podstawie swoich historii rodzinnych. A wszystko tak, że jesteś w tej Norwegii, w każdej dekadzie, blisko z bohaterkami. Kibicujesz, przeżywasz z nimi i nie możesz przestać czytać. Koniecznie sięgnąć!

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

'' Powrót do Salem'' Brunonia Barry

''Fantastyczna opowieść o namiętności, tajemnicach i magii''- ogłasza Times. A ja kompletnie zdania nie podzielam. To książka z tych, gdy pomysł na historię jest świetny ale nawala sposób opowiedzenia lub- możliwe w tym przypadku- przekład na język polski. Coś musi być na rzeczy, bo premierę przesuwano przez pół roku. Czyta się to nudno, przekład słaby- język, składnia, opowieść jak sprawozdanie. Nie ma pięknego języka, nie płynie to. Dlatego ta powieść nie dotarła do mnie. Jestem po prostu wyczulona na sposób opowiedzenia historii. Wiadomo tematyka może powtarzać się często, ale na tego typu pisania szkoda mi czasu.
Zee jest terapeutką- śmierć jej pacjentki wyzwala w niej ogromne emocje- zmusza poniekąd by powrócić do własnej przeszłości i zrozumieć swoje ciężkie dzieciństwo. Jak dla mnie średnie. Jest milion lepszych powieści kobiecych.

sobota, 16 sierpnia 2014

'' Złoty notes '' Doris Lessing

Wielkie dzieło Noblistki, najważniejsze w całym jej dorobku. Bardzo ciekawy wstęp, naświetlający sens, powód powieści. Niestety bywa tak, że sięga się czasem za książkę za wcześnie. Myślę, że czytając ją za jakieś dwanaście lat, potrafiłabym ją odebrać inaczej. Bo dojrzałości tu trzeba. Proza niezwykle rozwlekła, długie sceny, sytuacje, ciągnie się, momentami ciężko mi było przetrwać dalej. Wnikliwa panorama XX wieku, jednocześnie nie wciągająca mnie doszczętnie. Nie poczułam tej powieści choć tym samym mam świadomość, że to dzieło. Główną bohaterką jest Anna Wulf- poznajemy ją szczegółowo jako pisarkę, przyjaciółkę, aktywistkę, matkę. Tym samym poznajemy historię Anglii. Lessing w tej powieści daje upust swoim zdolnością do bycia niesamowicie przenikliwą obserwatorką. Ja zwyczajnie nie zrozumiałam tej powieści. Może kiedyś sięgnę jeszcze raz i odkryję dzieło o historii mentalności kobiet. Możliwe.

środa, 16 lipca 2014

Zaskoczenie tym razem..'' Tatulo '' Joyce Carol Oates

Czytasz na przestrzeni lat książki tej wybitnej amerykańskiej pisarki, czytasz, znasz styl, wiesz, co oczekiwać, bo to zawsze takie emocje, że po każdej książce nie śmiałabym sięgnąć od razu po następną, gdyż ładunek emocjonalny jest tak duży, że historia gdzieś siedzi jeszcze w tobie. Mam nadzieje, że Nobel przypadnie tej pani w tym roku lub następnym, bo to mistrzyni słowa naszpikowanego emocjami, to jak buduje napięcie, jak lekko ogarnia fabułę.
A tu proszę, zaskoczenie na całej lini- negatywne? Ależ nie! Wręcz przeciwnie. Chodzi o to że styl tej książki jest bardzo prosty, powiedziałabym lekki, nie ma kwiecistych słów i refleksji - a temat propocjonalnie odwrotnie- bardzo trudny, wstrząsający. Myślę, że Joyce Carol Oates zastosowała taką formę celowo. Jak na pisarkę styl opowieści o porwaniu, przetrzymywaniu dziecka bardzo prosty- ale uwaga- zrobiła to tak, że spać nie mogłam. Po raz kolejny Oates pokazuje że nawet w prostej formie tak żongluje słowami, nastrojem- że nie ma sobie równych. Ciężka, dramatyczna, bolesna powieść zarazem bardzo prosto napisana- ale banału tu nie znajdziecie, ani średniactwa- geniusz grania na emocjach- Joyce Carol Oates- jedna z najważniejszych jak nie najlepszych żyjących pisarek amerykańskich. Polecam. Dlaczego? tak wiem, motyw porwania dziecka pojawia się notorycznie w literaturze...ale zamiast dwudziestu średnich, dobrych, wypracowanych lektur- warto sięgnąć po tę książkę- właśnie po to by jak kawa na ławie zobaczyć na czym polega pisanie na najwyższym poziomie- to coś nieuchwytnego między słowami- a idzie w kości i uderza w serce- a ta pani to ma:)

niedziela, 13 lipca 2014

Ian McEwan ''Niewinni''

Mój najukochańszy brytyjski pisarz. Nie można go zaszufladkować pod żadnym względem! Myślę, że moja opinia może być wiarygodna, gdyż ''Niewinni'' - owa przeczytana książka zamyka moją podróż po twórczości tego pisarza- przeczytałam tym samym wszystko, co wyszło z pod jego pióra:))) Czekać mi pozostaje tylko na nowość na jesień...
Kilka lat z tym pisarzem. Kocham go za styl, za tajemniczość i nieprzewidywalność a jednocześnie jakiś spokój i oryginalne podejście do fabuły choć spokojne i wyważone.
 Oto dorobek pisarza, przeczytałam wszystko:
 -''  Pierwsza miłość, ostatnie posługi''
 -''W pościeli''
 -''Betonowy ogród''
 -''Dziecko w czasie''
 -''Niewinni''
 -''Czarne psy''
 -'' Przetrzymać tę miłość''
 -''Amsterdam''
-''Ukojenie''
-''Pokuta''
-''Na plaży w Chelsey''
-''Marzyciel''
-''Sobota''
-'' Solar''
-''Słodka przynęta''

''Niewinni'' to opowieść o miłości między niemką Marią i anglikiem Leonardem w powojennym Berlinie. Mężczyzna przyjeżdża do pracy w służbach wywiadowczych. Świetnie zarysowany wątek rodzącego się uczucia, pełnego samotności, nieufności ale i wielkiej namiętności. Nie są to dwie suche sceny, ale dość mocno i szeroko zarysowane uczucie.Na tle Berlina lat 40stych, kolory i atmosfera tego miejsca przeplata się z barwami uczucia młodych ludzi. Jeden incydent zmienia diametralnie wszystko, przerywa szczęście, rozrywa dusze. Ian McEwan pisze cudownie i dla mnie to obok'' Soboty'', ''Ukojenia'', ulubiona jego powieść. Nie jest pisarzem przebojowym i trudno oddać klimat tych książek w krótkiej notce czy długiej. Czekam na najnowszą powieść....:) Pisz Panie, Pisz!




środa, 9 lipca 2014

'' Serce tak białe'' Javier Marias

Mój zdecydowanie hiszpański pisarz numer jeden.Wybitny, oryginalny i charakterystyczny. Pisze tak wnikliwe, ten strumień myśli, głęboki, wartki, naszpikowany myślami, refleksjami, poezją...z którego wyłania się fabuła, a wszystko to płynie ciekawie a nie ślamazarnie się włóczy. Mój osobisty kandydat do nagrody Nobla. Nie wiem jak on to robi, co sprawia, że w tak trudnym stylu czuje się tak świetnie i jeszcze jest to ciekawe, mocne, chce się czytać. Bo wielu ludziom potok myśli i zbudowanie czekogolwiek na nim - średnio albo wcale sie nie udaje.
To trzecia powieść, którą przeczytałam Javiera Marias i oczywiście nie ostatnia. ''Serce tak białe'' to analiza małżeństwa oczami mężczyzny- analiza myśli ukrytych, takie, o których nie myśli się lub przeskakuje się z nich po trzech sekundach do innego wątku. Przeplata się to wszystko z tajemnicą rodzinną, dotyczącą ojca głównego bohatera. Mamy tutaj ciekawy wątek tłumaczy językowych- bo tym zajmuje się owe małżeństwo. Jeśli ktoś oczekuje wielu wątków, rozbudowanych, natłoku bohaterów i szybkiej akcji- to nie ten adres. Ale nie mylić z nudą. To naprawdę wielki pisarz, o wielkim niesamowitym stylu. Kocham go za to i uwielbiam znikać w jego natłoku myśleniowym, który jest jednak przejrzysty, ciekawy i jeszcze na tym tworzy opowieść. Uwielbiam!

niedziela, 6 lipca 2014

* * *

Po powrocie z długich wakacji na Majorce, potrzebuję kolejnych wakacji hahaha- zdanie- motto matki dwulatka, którego rozpiera energia i wszędzie go pełno i nawet przez sen biega;)
 Postanowiam, że w te letnie miesiące dogodzę sobie wieczorami- choć tyle mojego uff- będę zatem sięgać głównie po najbardziej ukochanych pisarzy, takich, do których ciągle wracam i sięgam po kolejne ich dzieła na przestrzeni lat, do takich, których cenię najbardziej i chce przeczytać koniecznie wszystko, co wyszło z pod ich pióra ..Ot wyzwanie na lipiec i sierpień. Nie rozmieniać się na drobne;) bo czas dla siebie to mam od 19:00 hihihi
No to zaczynam:)

''Uparte serce. Biografia Poświatowskiej'' Kalina Błażejewska

To mógłby być przepiękny, klimatyczny, zmysłowy film, dramatyczny, z oddechem śmierci na plecach, z ogromną wolą i głodem życia, słowa, poezja i przepiękna młoda kobieta, podróże, życie, tragedia. Mam nadzieje, że doczekam się kiedyś filmu, czemu nie powstał, woła to o pomstę do nieba. Kiedy patrzę na stare, z dawnych minionych lat zdjęcia Haliny Poświatowskiej, widzę świeżość, ponadczasowość w wyglądzie, w oczach. I taka jest jej poezja, do tej pory przystępna, kobieca, nadal na czasie. Fenomen.

Dlaczego nikt nie robi o niej filmu??? Czy musi być kolejne powstanie i bitwa udukomentowna? ''Uparte serce'' polecam każdemu, to cudna książka, proza, jak powieść, wzbogacona o mnóstwo nowych szczegółów, z których wyłania się człowiek z krwi i kości a nie poetka- mimoza z portretu na ścianie. Świetna pozycja. Aż chciało by się zobaczyć film...po tej książce tak dobrze napisanej, tak mi się zachciało..ech.
Halina stała się jeszcze bliższa, żywsza, niejednolita- bo nie była. Jej droga do publikacji pierwszych tomików, jej romanse, rantki, małżeństwo , sanatoria, podróż do USA, zmagania z chorobą, związek z matką..kogo poznała w Stanach? kto złamał jej serce? dlaczego zdecydowała się na bardzo ryzykowną operację?
Polecam gorąco. Coś cudownego..autorce Kalinie Błażejewskiej gratuluje i bardzo dziękuję za to że napisała takie cudo.