piątek, 13 grudnia 2013

''SOC, POP, POST.Portrety gwiazd'' Małgorzata Terlecka-Reksnis

Następne cudeńko. Mlask. Przyznam się, że coraz częściej boję się sięgać po tego typu książek bo kupuje prawie wszystko co wychodzi i zastanawiam się zawsze czy to nie powielanie sylwetek gwiazd- ale tylko się utwierdzam, że wychodzi w Polsce świetna literatura faktu. Dlaczego ta pozycja jest warta uwagi? Książka podzielona jest na okresy- super zabieg, bo mogłam sobie uporządkować wiedze, gdyż sylwetki niesamowitych artystek wplecione są w solidnie, ciekawie przedstawione tło społeczne. Bardzo dobra pozycja dla młodszych. To taka podróż przez prawie cały wiek dwudziesty za pomocą wyjątkowych artystów. Książka nie za długa, nie za krótka, przemyślana, dobrze przygotowana. Kocham takie lektury. Od pokolenia pięknych dwudziestoletnich ( świetnie wytłumaczona nazwa, gdy opisywana jest Agnieszka Osiecka- nigdzie wcześniej nie znalazłam gdzieś indziej) po artystów takich jak Anna Maria Jopek i Edyta Bartosiewicz.  Lektura ta nie tylko prezentuje wielkich artystów ale tłumaczy i uświadamia nam w jakich okresach żyli i co się z tym wiązało. Fantastyczna książka!

4 komentarze:

  1. Dziś skończyłam i zgodzę się z tobą. Polscy autorzy literatury faktu, coraz staranniej, rzeczowo podchodzą do tematu .

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją i ja od dwóch godzin. Jeden Gwiazdor już mnie odwiedził:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po lepsze wytłumaczenie terminu "piękni dwudziestoletni" radzę zajrzeć do książki Marka Hłaski o tym samym tytule. Pani Osiecka wypromowała co najwyżej antytezę tego terminu, czyli "szpetnych czterdziestoletnich". :))

    OdpowiedzUsuń