środa, 27 listopada 2013

''Spowiedz heteryka'' Adam Nergal Darski

Nie umiem podłączyć się pod ten nurt. Nie rozumiem dlaczego w Polsce tak uwielbia się rozmowy na temat religii i kościoła, dyskusje na forach, w tv, kto wierzy, na jakich zasadach, a kto nie chodzi do kościoła. Mając przyjaciół z różnych miejsc na świecie, na różnych etapach życia będąc z różnymi znajomymi bliżej- nigdy nie było tego tematu. Widocznie w Polsce jest taka potrzeba.

Adam Darski zrobił zawrotna karierę na świecie w bardzo trudnym gatunku muzycznym, naprawdę wielki sukces. Co robi na scenie mnie nie obchodzi, fajnie, że odniósł taki światowy sukces. Ale potem był związek z Dodą i chyba nieświadomie i zanim się zorientował- zdobył popularność w Polsce dzięki niej. Szybko media podchwyciły jego występy i wiadomo zaczęło się. A Adaś z ogromną chęcią rozgościł się w opowiadaniu jak to nie lubi kościoła. Bo na temat muzyki, albumów, koncertów na całym świecie nie opowiadał. Ponieważ to inteligenty, wykształcony facet, wiedział doskonale, że owe zabawy zainteresować i wzniecać emocje mogą tylko w Polsce a nie na świecie. Jeszcze u nas czegoś takiego nie było.Więc mamy obrazki- przebieranki- a to w stroju papierza, a to z czaszką w dłoni, a to na stosie kości, no jest męsko ( nie dla mnie), intrygująco, cool, animuszu to dodaje, image faceta z pod ciemnej gwiazdy utrzymany. Super zabawa! Tytuły rozdziałów też nawiązuja do biblii przewrotnie. Wywiad -rzeka rozpoczyna się pytaniem ''Kiedy byłeś u spowiedzi- nie pamiętam'' Za chwilę pytanie zwykłe o dzieciństwo a Adam nawiązuje i pije dalej do kościoła. Sama nie chodzę do kościoła ale nie kręcą mnie te jego zabawy i filozofie.
 Parę ciekawych wypowiedzi znalazłam jak i przemyśleń. Szkoda, że tak mało.
Ja temu człowiekowi nie odmawiam inteligencji, mądrości, duzo przeżył i doświadczył. Wydaje się sympatyczny i fajny. Książka ma wszystko co może sprawić, że się bardzo spodoba.Ale ja tego zwyczajnie nie rozumiem.
Jego zabawa i robienie sensacji z bycia niewierzącym jest dla mnie zwyczajnie śmieszna.  Nie rusza mnie i nie umiem odkryć w tym jakiegoś przesłania z trzecim dnem.
Sięgnęłam bo sama się zastanawiałam czemu wszyscy go tak lubią a ja nie, więc może przeczytam i jakoś się upewnie niż wyciągać wnioski pochopnie.
Jednak się nie przekonałam. Fajnie, że jest taka postać. Ale na mnie nie działa. Ani jego zdjęcia- przebieranki. A już najbardziej dziwi mnie podziw i szacunek jaki wzbudza, bo się odważył bawić.
???

7 komentarzy:

  1. Tak samo jak Ty nie lubię tego osobnika, ale szkoda byłoby mi czasu na czytanie tej książki :) Z pewnością mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niejednokrotnie spotykałam się z tym tytułem na półkach księgarni czy Empiku. Spoglądałam na okładkę, a później na tył. Znam postać Nergala z różnych stron plotkarskich - jestem w końcu jednym z tych ludzi tworzących wokół siebie istne show na zawołanie (choć ostatnio o nim ucichło).
    Wydaje mi się postacią naprawdę ciekawą, lecz niepotrzebnie robi wokół siebie zamieszanie - dlatego nie zajrzę do tej książki, która również była jednym z jego "show".

    OdpowiedzUsuń
  3. W tej książce za mało jest Nergala w Nergalu. Dużo mówiąc, nie powiedział o sobie zbyt wiele. Chyba, że (o zgozo!) za tymi słowami nic się już nie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promuje swoją zabawę a nie muzykę i osobowość.

      Usuń
  4. dobre spostrzeżenie- mało o sobie tak naprawdę powiedział, o zabawie gada. Mnie nie oszuka hihi;) To inteligenty facet i super to rozgrywa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam za jego osobą, więc raczej tym razem nie będę chętna do czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej ksiażki

    OdpowiedzUsuń