piątek, 1 listopada 2013

'' Kieszonkowy atlas kobiet '' Sylwia Chutnik

Za tę książkę Sylwia Chutnik dostała paszport Polityki. Młoda, bardzo już uznana pisarka. Jak dla mnie- o wiele bardziej przystępna niż twórczość Doroty Masłowskiej.  Bo nie pisze w stylu'' dla siebie a ty czytelniku domyśl się o co mi chodzi jak chcesz idz ze mną, jak nie, trudno, ja sobie pisać będę dalej'';) Chutnik prowadzi nas po piwnicach, bazarkach, ciemnych, obdrapanych ulicach, czyli w świat marginesu społecznego, gorszej Warszawy. Bohaterkami są trzy kobiety i jeden mężczyzna. Nowele podobały mi się, ale nie mogę powiedzieć, że czuję jakiś zachwyt. Troszkę widzę, że taka moda i tendencja od paru lat- to co skandaliczne, ciemne,na marginesie społecznym- to jest doceniane w naszym kraju. Może dlatego, że rynek jest mały? Nie wiem. W każdym razie czytało się dobrze i ciekawie. I dawno już, więc część emocji uleciała, niestety. Intrygująca powieść i przystępna. A pisarce nie można odmówić niezwykłej bystrości i spostrzegawczości.

4 komentarze:

  1. Zgadzam się. Chutnik tworzy świetne postaci, jest dowcipna przy tym i lekko ironiczna, lubię jej styl. Muszę chyba sobie "odświeżyć" "Atlas", bo już wieki minęły od kiedy go czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwisko znajome, ale nie czytałam jej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na półce "Dzidzię", muszę się w końcu zmobilizować do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Atlas...." i "Dzidzię".

    OdpowiedzUsuń