czwartek, 3 października 2013

'' Kiedy spadłam z nieba'' Juliane Koepcke

Po czterdziestu latach, jako dojrzała kobieta, Juliane postanawia opowiedzieć swoją prawdziwą, absolutnie szokującą historię.. Jako jedyna przeżyła katastrofę samolotu w Peru. Była dziewczynką. Tego feralnego dnia nie tylko straciła matkę, ale i swoje dzieciństwo. Przeżyć w dżungli..jak to możliwe? Dzięki temu, że Juliane mieszkała wcześniej dwa lata na placówce badawczej z rodzicami w dżungli, miała wiedzę, która umożliwiła jej przetrwanie kilka dni i walczyć o swoje życie.
Bardzo ciekawa książka, ujęła mnie sama bohaterka- logiczna, klarowna, precyzyjna, skromna. Opowiada o ciekawym życiu rodziców i swoim krótkim dzieciństwie, o naturze i dżungli, o sytuacji w Peru w tamtych latach i walce ojca o odszukanie i upewnienie się, że to ciało matki. Z ciekawością przeczytałam jak tłumaczy przeżycie samej katastrofy. Czysta fizyka, trudno uwierzyć, ale zdarza się. Oderwany jeden rząd, prawo fizyki..wiatr..spadała jak wirujący liść, stąd zmiejszyło to siłę upadku. A potem szukać pomocy przedzierając się przez dżunglę...wszystkie te opisy, krok po kroku robią naprawdę wrażenie..
Bardzo ciekawa, porszająca książka.

9 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale jak widzę, warto się z nią zapoznać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam do Ciebie zupełnie przypadkiem, szukając w google recenzji pewnej książki i przyznaję, będę Twoim częstym gościem:)
    Jedyne czego mi u Ciebie brakuje to wyszukiwarki...

    Pozdrawiam
    Betsypetsy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, o jaka wyszukiwarke chodzi? bo nie rozumiem:) dziekuje za mile slowa zapraszam do notek z wczesniejszych lat, mialam wiecej czasu i wiecej czytalam moze cos znajdziesz ciekaweto do czytania:)pozdr

      Usuń
    2. Witaj, chodzi mi o wyszukanie tytułu książki na Twoim blogu. Z boku, na bocznym pasku tzw. "szukaj". Chciałam poczytać recenzję paru książek tak by nie musieć przeglądać w ich poszukiwaniu całego bloga. Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. aaa juz rozumiem..kurcze ja slaba w takich dodatkowych funkcjach, musze o tym pomyslec, bo latwiej pewnie, ale zanim zaczaje jak i co to pewnie minie duzo czasu..

      Usuń
  3. No nie! Znowu podpowiadasz ciekawą książkę!!! A ja nie nadążam, nie wyrabiam, a tak chcę!!! Zlituj się kobieto, opisz jakieś beznadziejne pozycje, plissssssssssss ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. z tej serii mam za sobą " Ucieka tylko jedzenie ", ale myślę że na tą też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń