poniedziałek, 7 października 2013

''Cała prawda o..'' Ilona Felicjańska

Ilonie Felicjańskiej przyznano europejską nagrodę za działalność charytatywną. Przez lata pomogła bardzo wielu ludziom co zostało dostrzeżone poza Polską. Niestety, nikt o tym nie napisał, bo tydzień pózniej był ten feralny wypadek samochodowy po alkoholu. Wyrok padł: pijaczka! Lincz medialny zniszczył wszystko, co było przed. Nic się nie liczyło, tylko to, że pije. W świetle tej sprawy jest mi tej kobiety zwyczajnie szkoda, bo ten incydent pokazuje dobitnie, jak jeden błąd może zniszczyć wszystko jak również nasze społeczeństwo postrzega alkoholizm u kobiet: facet może, kobieta nie.
Podziwiam odwagę tej kobiety, choć jest ona troszkę, moim zdaniem, na granicy desperacji. Pani Ilona publicznie opowiedziała o nałogu, był taki moment, że miała naprawdę możliwość przyczynienia się do świadomości społeczeństwa o piciu kobiet, które, jak twierdzi wygląda zupełnie inaczej niż picie mężczyzn. Jako pierwsza miała odwagę o tym mówić. Tylko, że  szybko nastąpiła fala dziwnych wywiadów, zasyp sesji zdjeciowych, pokazywania się...co odebrało jej wiarygodność.
Książka o dziwo mnie zaskoczyła, nie wiem, ale była modelka wydaje mi się dobrym, szczerym człowiekiem. Z bagażem trudnego dzieciństwa, problemów emocjonalnych, nie udaje, że nie ma ogromnej słabości do świata kamer. Chce być kochana i podziwiana, chce działać, coś robić. Kręci ją sława. Igra z ogniem, bo media to nie są przyjaciele. Pytana o rózne decyzje, mówi szczerze, że to dla pieniędzy, chwyta się wszystkiego, bo musi zarabiać. Ma dzieci, długi i walczy z nałogiem. Walczy cały czas. Tak jak potrafi. Może nie o wszystkim powinna mówić w tym wywiadzie, ale powiem wam, że książka w ogóle nie wydała mi się niesamczna czy cieńka.
Za szczerość płaci pan Ilona olbrzymią cenę. Za błędy również. Jest w tej kobiecie jakiś ogromny duch walki, wielka odwaga, desperacja, głód miłości i naiwność dziecka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz