środa, 11 września 2013

''Złodziej cieni '' Marc Levy

Nie sięgam po każdą powieść tego pisarza, najbardziej lubię go w odsłonach obyczajówki z domieszką magi. Dawno temu przeczytałam ''Wszystko, czego nie zdąrzyliśmy sobie powiedzieć''- ta książka piekielnie mi sie podobała, jak i jego dwie pierwsze powieści.
Stwierdziłam więc, że może ''Złodziej cieni '' jest troszkę w takim stylu, choć oczywiście o czymś kompletnie innym. Nie myliłam się, zaczytałam się z przyjemnością.
To przepiękna opowieść o dzieciństwie. Oczami chłopca śledzimy jego perypetie w szkole- trudne i dramatyczne, gdyż nasz bohater przybywa do kolejnej nowej szkoły, nie ma przyjaciół, jest wyśmiewany i bity. W bardzo przejmujący sposób opowiada tez o tym jak ojciec odchodzi z jego życia- tak oczami dziecka odbiór jest jeszcze bardziej emocjonalny, pisarz świetnie poprowadził te sceny. Dzieci czują, rozumieją, myślą szczerze i prosto- aż mi sie łezka zakręciła w oku jak nasz bohater jest świadkiem końca małżeństwa swoich rodziców. Chłopiec jednak odkrywa swoje niesamowite zdolności pewnego dnia na boisku szkolnym...potrafi ukraść komuś cień, rozmawiać z nim i poznawac ludzkie sekrety....więcej zdradzac nie będe, ciekawe historie, bohaterzy, w części drugiej śledzimy już bohatera jak w chodzi w życie dorosłe. Ludzie z dzieciństwa zostawiają w nas ślad...czasem wracają, czasem odnajdujemy siebie nawzajem przypadkiem....
Piękna oda do młodości.  Polecam.

1 komentarz:

  1. Czytałam już kiedyś jakąś książkę tego autora i była całkiem niezła, z tą też z chęcią się zapoznam jak mi wpadnie w ręce :)

    OdpowiedzUsuń