poniedziałek, 9 września 2013

''Zagubione godziny'' Karen White

Bardzo cenię sobie wydawnictwo ''Albatros'', kupuje zawsze powieści obyczajowe i romantyczne. Ale wychodzą bardzo różne ksiażki z tego gatunku i nie zawsze jest to w moim przypadku strzał w dziesiątkę.
'' Zagubione godziny'' to powieść, której nie można odmówić pomysłu. Jest dobrze przetłumaczona, sama historia dostatecznie opowiedziana...a jednak nic mnie nie porwało, nie wciągnęło, nie wzbudziło żadnych emocji. To książka z tych, które z zasady mają wszystko co trzeba tylko nie chwyta to za serce.
Główna bohaterka jest w apatii i nawet w depresji, spadła kilka lat wcześniej z konia i nie umie sie pozbierać po wypadku i po przekreślonej karierze. Śmierć dziadka ma być punktem zwrotnym w jej życiu, dziedziczy wielki dom i sekrety w nim. Tajemniczy pokój, błękitne ubranka, zdjęcie trzech przyjaciółek babci z dawnych lat...zaczyna podąrzać za skomplikowaną zagadką jej rodziny. Jak wspomniałam pomysł bardzo fajny, ale przeciętnie nudnawo opowiedziany.
Lubię takie klimaty, tego typu historie ale nie w takim nieporywającym stylu. Przeszkadzała mi płytko zarysowana postać głównej bohaterki. Nie wiedziałam tak naprawdę co w jej duszy gra, jaka jest, bo natłok zdarzeń, przeszłości, listów i płynącej akcji i opisów nie pozwalał mi się zaangażować.
Średnie odczucia.

2 komentarze:

  1. Okładka skojarzyła mi się z moim ukochanym serialem "Gotowe na wszystko", ale widzę, że tematyka zupełnie inna ;) Też bardzo lubię wydawnictwo Albatros - wydaje naprawdę dobrą i ciekawą literaturę. :) Niestety często denerwują mnie u nich dwie rzeczy - po pierwsze co chwila zmieniają okładki książek i wydają jako nowości, przez co już nie raz przeżyłam rozczarowanie przeglądając zapowiedzi, że to jakaś nowa powieśc ukochanego pisarza wychodzi... A po drugie zdradzają w okładkowych opisach ksiązek zdecydowanie za dużo... Ale tak poza tym to są ekstra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie, też to juz dawno zauważyłam!

      Usuń