środa, 25 września 2013

Dlaczego kupiłam tę książkę..i notka o biografii Al Bano ''Wierząc nie poddałem się nigdy''


Najpierw mała prywata bo bez tego się nie obejdzie tym razem..
Miałam pare lat dosłownie, Koncert Życzen w niedziele serwował muzyke z widokami, czyli ''teledyski''. Ja zawsze czekałam na tę panią i pana. Migające schody, przepiękna kobieta w długich włosach, z upiętym kwiatem, coś błyszczącego na sukience i ten pan w okularach co czekał na nią przy tych schodach a w tle piekielnie wpadająca w ucho melodia piosenki ''Ci Sara''. Czyli Sanremo 1984, które wygrali Al Bano i Romina Power. Za mała bylam na gazety, nie bylo internetu, ale ten włoski duet, który przez lata opanował rynek europejski i mial miliony fanów- skradł moje dziecięce serce. Co więcej, zaraziłam swoją przyjaciółkę. W kasety zaopatrywałysmy sie na ryneczku- to był czas chyba najwiekszego piractwa w historii Polski, ludzie sprzedawali same podróby- kasety, na niektórych pól taśmy było pustej- pamietam to do dziś. Ale sie kupowało, kto sie przejmował, wchodziła przecież muzyka! Ja nawet nie wiedziałam co to znaczy ''piractwo''.
Przez pierwsze trzy lata szkoly podstawowej dzieci generalnie słuchały Roxette, New Kids on the Block itp, a my zdzierałysmy gardla wyśpiewujac włoskie piosenki tego duetu na przerwie w szkole, w drodze powrotnej ze szkoly, czasem jak nie bylo lekcji wychowania fizycznego- z nauczycielem szlismy do pobliskiego parku- tam też się darłysmy na środku klombu, który robił za scene. Żadna z nas nie miała pojęcia o czym śpiewa- nie ważne, każdą piosenkę znałysmy na pamięć. To były czasy, gdy pojawiło sie cos takiego jak ''Mini Playback Show'' wiec brałyśmy udział z przyjaciółką w każdym możliwym konkursie w Kolorowym Miasteczku. Nigdy nie wygrałysmy, bo to co prezentowane nie bylo modne, nie kazdy znal, nie taką muzykę puszczało MTV, które dopiero debiutowało w Polsce- swoją drogą co to była za muzyka cudowna..Bjork, Nirvana, Madonna, Guns and Roses- teraz włos się jeży jaki plastik leci. W każdym razie wracając do sedrna sprawy, kochałysmy ten zespół, nie znałyśmy teledysków tej pary więc same wymyślałyśmy- raz do konkursu zrobiłyśmy nalot na szafy naszych mam i wyniosłysmy z domu pół tony ciuchów i rozrzuciłysmy na scenia- takie były dziwne pomysły..dzieciństwo...a przyjaciółce coś chyba zostało na całe życie choć po fascynacji zespołem ani śladu od dekad dwóch....studiowała we Włoszech, wyszła za Włocha i mieszka tam od lat hihih:)

Po wielu latach nagle zauważyłam, że Al Bano wydał biografie, chyba rozumiecie, nie mogłam się nie skusić..co jak co głosu mu nie można odmówić, wręcz taki operowy, choć przez lata śpiewał w rozrywce. Mamy tutaj jego drogę do sławy, małżeństwo z Rominą, ich sukcesy, jest też i dramat, który ich dotknął- najstarsza córka zaginęła wiele lat temu w USA jako młoda, wchodząca w dorosłość dziewczyna i do tej pory sprawa jest niewyjaśniona. Artysta przedstawia swój punkt widzenia na tę sprawę, opowiada też o rozpadzie swojego małżeństwa..i mamy dużo przemyśleń na temat wiary w jego życiu. I jest to moim zdaniem ciekawy element tej książki. Katolik, który stara się, szuka, pracuje nad sobą, bardzo niepopularne to w tej chwili tak opowiadać o wierze, a on potrafi i chce. I nie przeszkadzało mi to, bo nie mądruje sie ani nie chce zbawiać swiata czy swojego kraju. Jest już swojej daty, dojrzały facet, życiową mądrość posiada, nie wstydzi sie mówić o słabościach. Z zainteresowaniem przeczytałam tę ksiazke. Uzupełniłam wiedze małej dziewczynki w sobie hihih;) Polecam dla zainteresowanych, dobry też prezent dla rodziców, jeśli słuchali i lubili;)

a na koncu piosenka hihihi

 http://www.youtube.com/watch?v=a7IrKgniJT8

9 komentarzy:

  1. Znam tylko jedna piosenkę, ale muszę koniecznie przeczytać. Moja lista rośnie ostatnio w strasznym tempie, zbankrutuje! Dobrze, ze zbliżają sie święta i moje urodziny,hihi. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kochana to także muzyka mojego dzieciństwa!!! Pamiętam te koncerty życzeń w telewizji i tą piękną panią, na którą czekałam na bezdechu aż w końcu zejdzie po schodach. Rzeczywiście to był czas Roxette, New Kids...itp a dla mnie to epoka Albano i Rominy, Roya Orbisona, Eltona Johna, Elvisa Presleya, ABBY bo tego słuchała moja mama :-) a i pamiętam te kasety na placach porozkładane na łóżkach polowych....ach to były czasy...:-) buźka ps. A czytałaś "Jeźdźca Miedzianego" Paulliny Simons?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi no to te same wspomnienia mamy...tak to bylo..:))) nie, nie czytalam jeszcze Jezdzca Miedzianego ale chyba mam w bibliotece..pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ha! moja córka urodziła się w San Remo :). Uwielbiałam kwiat we włosach i białą kieckę Rominy. Ach szczenięce lata z Koncertem Życzeń, Krystyną Loska i Janem Suzinem w tle :))

    OdpowiedzUsuń
  4. będę musiałam przeczytać.:)
    AlBano poznałam dopiero w LO ucząc się włoskiego

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie zainteresowałaś. Lista "do przeczytania" się powiększa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Konkursy piosenki w Kolorowym Maisteczku byly najlepsze - my przejete i wykonujac naszej roboty choreografie, obserwowalysmy jak widownia, nie czaila co jest kammon..hahaha. Piekne czasy, milosc do Wloch zostala. Tobie tez - oprocz Al Bano milosc do pizzy ;) Czekam na kolejny odcinek kilkudniowego wypadu do IT.

    OdpowiedzUsuń
  7. Konkursy w Kolorowym Miasteczku byly najlepsze..my przejete wlasnej roboty choreografia, a widownia z otwartymi buziami, bo nie czaila, co jest kammon :) hahaha. No i ten zapach sceny..do dzis to czuje.. Milosc do Wloch pozostala, ale nie tylko moja...MONIKA+PIZZA = AMORE :))) czekam na kolejny rozdzial kilkudniowego wypadu do IT.

    OdpowiedzUsuń